Wybory prezydenckie 2020. Jolanta Duda, były prezes ŁKS i samozwańczy prezydent wśród kandydatów

Dotychczas w Państwowej Komisji Wyborczej zarejestrowano 10 komitetów wyborczych kandydatów na prezydenta. Wśród nich znalazły się nazwiska niewiele mówiące szerszej publice. Swój start w wyborach prezydenckich zadeklaorwali też m.in. polityk kojarzony z o. Tadeuszem Rydzykiem, były prezes ŁKS Łódź czy człowiek, który już teraz uważa się za prezydenta.

W PKW zarejestrowane są już komitety głównych graczy: Andrzeja Dudy, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Szymona Hołowni, Roberta Biedronia, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Krzysztofa Bosaka. Na liście są jednak też niezbyt znane nazwiska: były polityk Unii Polityki Realnej a także były poseł PO Leszek Samborski, były europoseł powiązany z UPR i KNP Stanisław Żółtek i założyciel tworu politycznego o nazwie Liga Obrony Suwerenności Wojciech Podjacki, czy związany z Piotrem Liroyem-Marcem Piotr Stanisław Bakun. 

"Kandydatów na kandydatów" na prezydenta jest jednak więcej. Swój start w wyborach zadeklarował biznesmen z Piaseczna Jan Zbigniew Potocki. Potocki już teraz uważa się za prezydenta. Pałeczkę miał przejąć po działaczu emigracyjnym Juliuszu Nowinie-Sokolnickim, który także twierdził, że jest prawowitym prezydentem na uchodźstwie. Potocki używa tytułu hrabiowskiego, twierdzi, że obowiązuje konstytucja kwietniowa z 1935 r., a między Polską a Niemcami utrzymuje się stan wojny.

Wybory prezydenckie 2020. Egzotyczni kandydaci

Nie jest jasne, czy w wyścigu o fotel prezydenta wystąpi internetowy celebryta Mariusz Max Kolonko. Dziennikarz i vloger na razie nie przedstawił jasnej deklaracji. Swój start uzależnia od liczby zebranych podpisów pod internetową petycją. Ze strony petitiongo.org wynika, że podpisów, by Kolonko zdecydował się na start, wystarczy 2700, tymczasem do zarejestrowania kandydata potrzeba 100 tys. podpisów. 

>>>"PiS umie w konwencje". Duda z przytupem rozpoczyna kampanię wyborczą

Zobacz wideo

W wyborach chce startować też Duda, Jolanta Duda. Zbieżność nazwisk z prezydentem jest przypadkowa. Duda pochodzi z Chełma na Lubelszczyźnie, od wielu lat mieszka w Londynie, gdzie pracowała w bankowości. - Zdecydowałam się startować, ponieważ uważam, że Polska potrzebuje właśnie takiej osoby jak ja: świeżej, dynamicznej i ponad podziałami, która może zaproponować nowe dla nas a przystępne rozwiązania już uwierzytelnione sukcesem - mówiła w wywiadzie dla "Faktu". Pytana, czy nazwisko pomoże jej w zwycięstwie, powiedziała, że "reakcje na nazwisko są różne". - Ja chciałam odróżnić się kolorami, gdyż PiS woli kolory granatowe, a ja czerwone, ale widzę w kampanii pana Andrzeja Dudy kolory czerwone - powiedziała.

Start zapowiedział Mirosław Piotrowski. Były europoseł PiS kojarzony z o. Tadeuszem Rydzykiem stwierdził niedawno, że wiele środowisk katolicko-narodowych jest zawiedzionych prezydenturą Andrzeja Dudy.

Kolejny możliwy kandydat do Andrzej Voigt, ekspert Centrum im. Adama Smitha i były szef ŁKS Łódź. "Dziennik Łódzki" tak recenzuje jego działalność klubową: "W czasie jego rządów piłkarska drużyna spadła z ekstraklasy i kompletnie się rozsypała, a dług klubu znacząco się powiększył. Jedynym sukcesem Voigta było uzyskanie licencji na grę w I lidze".