Tomasz Kaczmarek doprowadzony na posiedzenie do sądu. Ma zapaść decyzja ws. aresztu

Były agent CBA i były poseł PiS Tomasz Kaczmarek został w czwartek rano doprowadzony na posiedzenie aresztowe do Sądu Rejonowego w Białymstoku. Prokuratura chce, by Kaczmarek trafił do aresztu na trzy miesiące.

Tomasz Kaczmarek, były agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego i były poseł PiS został zatrzymany w środę na wniosek Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Śledztwo dotyczy działalności stowarzyszenia Helper, którego Kaczmarek był prezesem, a które pozyskiwało dotacje na prowadzenie domów opieki dla seniorów.  

Kaczmarek usłyszał kolejnych dziewięć zarzutów dotyczących m.in. "niekorzystnego rozporządzenia mieniem", łącznie z poprzednimi zarzutami jest ich już 15. Tomasz Kaczmarek nie przyznaje się do winy i uważa, że prowadzone są przeciwko niemu "represje polityczne".

Jak podaje TVN24, w czwartek rano Tomasz Kaczmarek został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Białymstoku na posiedzenie aresztowe. Prokuratura chce, by były polityk trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

>>> Zobacz także: Kiedy wrak tupolewa wróci do Polski?

Zobacz wideo

Przeszukania mieszkań Mariana Banasia

Również w środę agenci CBA przeszukali 20 miejsc w ramach śledztwa dotyczącego m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych prezesa NIK Mariana Banasia. Tego samego dnia w Prokuraturze Krajowej pojawił się szef jednego z departamentów NIK. Najwyższa Izba Kontroli podkreślała jednak, że termin wizyty był ustalony już kilka dni wcześniej.

- Nie toczy się wojna służb. Prowadzone jest śledztwo i są prowadzone czynności - skomentował w czwartek rano w RMF FM sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

- Sprawa dotyczy jednego z najważniejszych urzędników w państwie i wątpliwości wokół niego narastających, co do których wyjaśnienia są oczekiwane przez opinię publiczną, media. Ale przede wszystkim instytucja, którą kieruje, jest instytucją konstytucyjną, zatem nie może być wątpliwości wokół osoby, która tą instytucją zarządza - dodał.

Więcej o: