Jarosław Sellin w Gazeta.pl o wraku tupolewa: Prędzej czy później musi wrócić do Polski

- W Polsce próbujemy dociec prawdy związanej z tym, jakie były przyczyny katastrofy smoleńskiej. Aby się do tej prawdy przybliżyć, przydałoby się mieć pełny dostęp do wraku i oryginalnych czarnych skrzynek - mówił w Porannej Rozmowie Gazeta.pl wiceminister kultury Jarosław Sellin. Jak dodał, "prędzej czy później", wrak tupolewa musi wrócić do Polski.

10 kwietnia będzie obchodzona 10. rocznica katastrofy smoleńskiej. Jak mówił w Porannej Rozmowie Gazeta.pl wiceminister kultury Jarosław Sellin, nie jest wykluczone, że w Smoleńsku tego dnia pojawią się premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda. Zaznaczył jednak, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, jest uzależniona też od stanowiska rosyjskich władz. Wiceminister odniósł się do kwestii zwrotu wraku tupolewa przez Rosjan.

- Prędzej czy później to się musi stać, trudno sobie wyobrazić, że to będzie trwało wiecznie. To własność państwa polskiego, to jest potrzebne do zakończenia śledztw w Polsce. Rosjanie zachowują się tak, jak napisał jeden z publicystów, jakby trzymali łup wojenny, chcą go używać do celów politycznych, wzmagania emocji. To nie jest ich własność, oni powinni to dawno zwrócić - zaznaczył Jarosław Sellin.

 - W Polsce próbujemy dociec prawdy związanej z tym, jakie były przyczyny katastrofy smoleńskiej. Aby się do tej prawdy przybliżyć, przydałoby się mieć pełny dostęp do wraku i oryginalnych czarnych skrzynek - dodał.

Polecane dla Ciebie