Minister edukacji chwali propozycję utworzenia klasy o profilu disco polo. "Pomysł chwycił"

Dariusz Piontkowski pozytywnie odniósł sie do planów utworzenia w Michałowie na Podlasiu pierwszej w Polsce klasy o profilu discopolowym. - Nie ma w tym nic złego, żeby młodzi ludzie, którzy chcą występować na estradzie, byli do tego profesjonalnie przygotowywani - podkreślił minister edukacji. Przyszłych muzyków w Michałowie szkolił będzie m.in. Marcin Miller z zespołu Boys.

O planach utworzenia discopolowej klasy w Liceum Ogólnokształcącym w Michałowie poinformował burmistrz Marek Nazarko. Szczegóły na temat przedsięwzięcia władze miasta mają przedstawić 20 lutego. Na razie wiadomo, że inicjatywa jest efektem współpracy z wytwórnią disco polo Green Star, a jednym z nauczycieli w michałowskim liceum będzie Marcin Miller, lider zespołu Boys. - Tam (na zajęciach - red.) będzie wiele gatunków muzycznych, ale ponieważ to Białystok, to disco polo. Najwięcej będzie o tym właśnie gatunku - powiedział muzyk w rozmowie z Polsat News.

Sprawę skomentował minister edukacji Dariusz Piontkowski. Jak podkreślił na konferencji prasowej, szkoła estradowa już istnieje w Białymstoku. - Może nie ma nazwy, która budzi tyle emocji co disco-polo, być może dlatego nie jest ona tak popularna jak ta, która od 1 września ma być otwarta w Michałowie. Ale chyba pomysł marketingowy chwycił, bo media pomagają burmistrzowi rozpropagować fakt istnienia takiego pomysłu - powiedział szef MEN.

Dariusz Piontkowski o szkole disco polo w Michałowie

Piontkowski stwierdził, że "Michałowo to jeden z nielicznych samorządów w Polsce, który zdecydował się na przejęcie dodatkowych zadań edukacyjnych". - Burmistrz Michałowa zdecydował się na specyficzne działanie. Być może ostatnia popularność disco polo jest tutaj jakąś inspiracją dla tych działań, ale też trzeba wyraźnie powiedzieć, że ta szkoła będzie także szkołą ogólnokształcącą. Jest zobowiązana, żeby realizować podstawy programowe kształcenia ogólnego. Jak rozumiem, pan burmistrz chce wprowadzić jeszcze dodatkowe zajęcia w ramach takiej innowacji, na które pozwalają polskie przepisy, i chce zachęcić, aby młodzi ludzie skorzystali z takiej oferty - powiedział Piontkowski, którego cytuje też białostocka "Gazeta Wyborcza".  

>>> "Zenek" - pierwszy zwiastun filmu o gwieździe disco polo

Zobacz wideo

Minister powiedział, że nie ma nic złego w tym, by "młodzi ludzie, którzy chcą występować na estradzie, byli do tego profesjonalnie przygotowywani". - Nie każdy musi być wokalistą czy muzykiem - zauważył, dodając, że potrzebni są też m.in. operatorzy kamer czy urządzeń nagrywających.

Więcej o: