Po uchwale "anty-LGBT" Francuzi zawiesili partnerstwo z Tuchowem. Burmistrzyni: Pokazano nas w złym świetle

Burmistrzyni Tuchowa Magdalena Marszałek skomentowała decyzję francuskiej gminy o zawieszeniu partnerstwa z powodu przyjęcia uchwały o gminie "wolnej od LGBT". Według Marszałek temat uchwały został wykorzystany do "kampanii wyborczej" we Francji. - To zmienia postać rzeczy i trudno mi wyobrazić sobie dalszą współpracę. Osobiście będę wnioskować o zerwanie tej współpracy - mówi Onetowi.

O tym, że francuska gmina Saint-Jean-de-Braye zawiesiła partnerstwo z Tuchowem w Małopolsce, pisaliśmy w poniedziałek. Powodem jest przyjęta w maju 2019 r. uchwała o "gminie wolnej od ideologii LGBT+". - Mimo że wiedzieliśmy, że polski rząd propaguje homofobię, byliśmy zdumieni, gdy odkryliśmy, że miasto Tuchów przegłosowało tę uchwałę - powiedziała w rozmowie z France Info doradczyni mera gminy Saint-Jean-de-Braye ds. międzynarodowych Colette Martin-Chabber.

Doradczyni wyjaśniała, że w czasie wojny w regionie były trzy obozy koncentracyjne, a jeden z nich był przeznaczony dla osób homoseksualnych. - Nie możemy akceptować decyzji takich jak ta, podejmowanych z lekceważeniem praw człowieka - mówiła.

>>> Andrzej Duda poprze związki partnerskie? Ryszard Czarnecki komentuje

Zobacz wideo

Burmistrzyni Tuchowa komentuje zerwanie partnerstwa przez francuską gminę

- Nie byłam inicjatorem i nie popierałam tej uchwały. Nie jestem zwolennikiem radykalnych działań w samorządzie. Inicjatywę uchwałodawczą podjęli radni Prawa i Sprawiedliwości - mówi w Onecie Magdalena Marszałek, burmistrzyni Tuchowa. Jak twierdzi, radnych z Saint-Jean-de-Braye nie interesowały wyjaśnienia polskiego samorządu. - Nie jest to w porządku - ocenia.

"Stanowisko partyjne narzucone z góry"

- Nieoficjalnie wyjaśnialiśmy osobom z Saint-Jean-de-Braye, że jest to stanowisko partyjne narzucone z góry, z którym się nie identyfikujemy. Powiedzieliśmy, że każdy mieszkaniec ich gminy będzie u nas mile widziany. Nie przekonało te jednak samorządowców z Francji - twierdzi. Jak dodaje, "we Francji trwa w tej chwili kampania przed wyborami samorządowymi". - Mam wrażenie, że ten temat został wykorzystany do ich kampanii wyborczej. To zmienia postać rzeczy i trudno mi wyobrazić sobie dalszą współpracę. Osobiście będę wnioskować o zerwanie tej współpracy - mówi.

Jak podkreśla, współpraca z francuską gminą trwała 25 lat, stosunki między mieszkańcami były bardzo dobre. - Nie jestem członkiem żadnej partii ani zwolennikiem takich działań, a ta uchwała nie znaczy, że wszyscy mieszkańcy Tuchowa są homofobami zamkniętymi na świat - stwierdza.

"Tracą mieszkańcy Saint-Jean-de-Braye"

Marszałek podkreśla, że gmina poniesie straty wizerunkowe. Stracić mają też Francuzi. - Tracą mieszkańcy Saint-Jean-de-Braye. Z ramienia francuskiego partnera współpracą z nami zajmowało się stowarzyszenie niezależne od samorządu. Zawieszając współpracę, samorząd Saint-Jean-de-Braye uniemożliwia wizyty Francuzom zrzeszonym w stowarzyszeniu. Nie możemy ich zapraszać i płacić za ich pobyt, bo podstawą jest umowa, która została zawieszona. Mam wrażenie jednak, że druga strona tego nie rozumie - mówi burmistrzyni. 

- Boli mnie to, że wszyscy mieszkańcy naszej gminy zostali pokazani w złym świetle. Uważam, że postawa Francuzów zostanie negatywnie przyjęta również przez mieszkańców naszej gminy - ocenia.

Radny PiS: Francuzom zabrakło tolerancji

W rozmowie z Polsat News sprawę komentuje z kolei miejski radny z ramienia PiS Janusz Łukasik. Samorządowiec zarzuca Francuzom... nietolerancję.

Nie chcą uszanować tego, że my tak tu żyjemy - w zgodzie z prawami natury, w zgodzie z tradycją, którą przekazali nam nasi ojcowie. Mam nadzieję, że nasi partnerzy przemyślą sprawę, spojrzą na to z innej strony i zobaczą, że tu nie są łamane żadne prawa nikogo

- mówi i dodaje, że w Tuchowie "nigdy nie było dyskryminacji drugiego człowieka", a podjęta uchwała "miała na celu ochronę naszych dzieci, a nie ograniczenie praw ludzkich". 

Więcej o: