Jaki krytykuje Gowina. Za reformy z czasów PO i umocnienie "lewactwa i gender" na uczelniach

Patryk Jaki ponownie wywołał Jarosława Gowina do tablicy. W wywiadzie dla "Polski The Times" skrytykował Gowina i jego reformy, gdy ten był ministrem sprawiedliwości w rządzie Tuska. Zarzucił mu też realizowanie reformy szkolnictwa wyższego razem z "układem III RP" i umocnienia "lewactwa" na uczelniach. - Lewactwo i gender są tam tak silne jak nigdy i stanowi główny punkt oporu przeciwko nawet nie rządom PiS, ale całemu państwu - mówił.

Już w przeszłości zdarzało się, że dochodziło do niewielkich spięć między Jarosławem Gowinem i Patrykiem Jakim, reprezentujących dwóch koalicjantów PiS w Zjednoczonej Prawicy. Gowin to lider Porozumienia, tymczasem Jaki to członek Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Gdy Jaki apelował, już jako europoseł, o "przyjacielską rozmowę" na temat kandydata na premiera, Gowin ripostował, że nie znajdzie do niej partnera. Innym razem Jaki atakował Gowina, wicepremiera i ministra nauki, że ten zezwala na wyższych uczelniach na "lewicową dyktaturę". Wtedy też Gowin ripostował: - Nie powinniśmy mówić językiem Konfederacji. A taki język pobrzmiewa w wypowiedziach europosła Jakiego.

Zobacz wideo Sławomir Nitras: Patryk Jaki to celebryta uzależniony od mediów

Jaki wypomina Gowinowi nieudane reformy sprzed lat. "Skończyło się awanturą"

Wygląda na to, że i teraz słowa Jakiego spotkają się z odpowiedzią Gowina, ponieważ Patryk Jaki udzielił wywiadu "Polsce The Times", w którym krytykuje wicepremiera. Były wiceminister sprawiedliwości został zapytany o stwierdzenie Gowina, że mimo reform sytuacja w sądach się nie poprawiła i zasugerował, by resort sprawiedliwości wziął przykład z jego rozwiązań, gdy reformował uczelnie wyższe.

Na wstępie Jaki rzucił, że w ramach lojalności koalicyjnej i "kierując się większym dobrem", czyli realizacją programu Zjednoczonej Prawicy, to jego formacja stara się "nie zaczepiać Porozumienia". Po czym dodał, że jednak w "drodze wyjątku" odpowie. Przypomniał, że Jarosław Gowin w rządzie Donalda Tuska pełnił funkcję ministra sprawiedliwości:

Po pierwsze, porównanie jak Gowin był w Ministerstwie Sprawiedliwości z sytuacją teraz. Przypominam, że wprowadzał m.in. system kontradyktoryjny, który spowodował zapaść i spowolnienie w sprawach karnych. Nam udało się to naprawić. Po drugie, też próbował malutkiej w porównaniu do naszej reformy małych sądów. I jak się skończyło? Roczną awanturą na cały kraj, protestami i ostatecznie proces zakończył się zupełną porażką.

Na tym Jaki nie skończył, dodając: - Takie publiczne wypowiedzi jak Jarosława Gowina w tym nie pomagają.

Jaki o reformach Gowina: Robione z układem III RP. Lewactwo i gender są silne na uczelniach

Europoseł Jaki podkreślał, że nie można porównywać reform Ministerstwa Sprawiedliwości do tych Gowina, ponieważ minister nauki i szkolnictwa wyższego swoją skończył i już można oceniać jej efekty. - Natomiast my jesteśmy w trakcie procesu zmian, do tego trwa rebelia. Tej rebelii oczywiście nie mielibyśmy, gdybyśmy poszli drogą naszych koalicjantów i dogadali się z układem - mówił.

Dalej w wywiadzie dla "Polski The Times" dowodził, że Gowin swoją reformę robił z "układem III RP", a w efekcie na uczelniach wyższych "środowiska konserwatywne są niszczone".

Tylko jakie mamy teraz efekty na uczelniach wyższych tej reformy robionej z układem III RP? Wielu pracowników naukowych, z którymi współpracuję na uczelni, głośno mówi, że środowiska konserwatywne są tam niszczone, a lewactwo i gender są tam tak silne jak nigdy i stanowi główny punkt oporu przeciwko nawet nie rządom PiS, ale całemu państwu

- przekonywał były wiceminister, choć na koniec zaznaczył, że on "jednak bardzo szanuje Jarosława Gowina", a teraz trzeba skupić się na tym, by nie atakować się wzajemnie, a pomóc Andrzejowi Dudzie w uzyskaniu reelekcji.