Stanisław Pięta został doradcą do "trudnych spraw". "Mam swoje własne doświadczenia"

Stanisław Pięta, były poseł PiS, jest już poza polityką, ale jak zapewniał w Telewizji Republika "radzi sobie" w prywatnym biznesie. Jak tłumaczy, jest teraz doradcą do "trudnych spraw" i zapewnia: - Okazuje się, że moje doświadczenia i pozytywne i mniej pozytywne, pewna zdolność do zachowania zimnej krwi, są przydatne.

Były poseł Prawa i Sprawiedliwości, w przeszłości też członek komisji ds. służb specjalnych, Stanisław Pięta, w ostatnich wyborach nie wystartował z list partii Jarosława Kaczyńskiego. To pokłosie obyczajowego skandalu z Piętą w roli głównej, który nagłośnił "Fakt".

Z ujawnionych przez dziennik informacji wynikało, że Pięta miał mieć romans z byłą modelką Izabelą Pek. Jednocześnie konserwatywny polityk ma żonę i córkę. Afera wybuchła w 2018 roku, a Stanisław Pięta stopniowo tracił polityczne znaczenie - odwoływano go z komisji, a w PiS został najpierw zawieszony w prawach członka partii, a ostatecznie nie wystawiono go w wyborach parlamentarnych w 2019 roku. W tle pojawiały się też doniesienia, że Pięta miał oferować Pek pracę w PKN Orlen. Ówczesny poseł wszystkiemu zaprzeczył.

Znajdujący się na politycznym aucie Pięta zawitał teraz do programu "Dziennikarski Poker" w Telewizji Republika, gdzie opowiedział, czym się teraz zajmuje. Zapewniał przy tym, że "radzi sobie", a pracuje wyłącznie dla instytucji i podmiotów prywatnych.

Zobacz wideo Lichocka pokazała w Sejmie środkowy palec. Cimoszewicz komentuje

Pięta "doradcą do trudnych spraw". Były poseł opowiada o nowej pracy

Pytany, na czym teraz polega jego zawodowa praca, Pięta odpowiedział:

Jestem doradcą do „trudnych spraw”. Mam swoje doświadczenia własne, mam też dobre doświadczenia. W sytuacjach kryzysowych okazuje się, że działają na rynku firmy, które zajmują się ratowaniem innych firm, które popadają w pewne kłopoty, bardzo często nie z własnej winy, tylko na skutek np. jakichś nieuczciwych działań konkurencji.

Były poseł doprecyzował, że w codziennej pracy odpowiada za szeroko pojęte mediacje, czyli rozładowuje konflikty czy pomaga w "szukaniu porozumienia". Podawał przykłady ewentualnych konfliktów, jak te na linii prywatnej firmy z lokalną społecznością lub samorządem.

Działają profesjonalne instytucje, które redukują te napięcia. Okazuje się, że moje doświadczenia i pozytywne i mniej pozytywne, pewna zdolność do zachowania zimnej krwi, są przydatne

- mówił w Telewizji Republika.

Więcej o: