Irytacja w sztabie Dudy. Bo to "inauguracja kampanii miała być najważniejszym tematem, również w TVN"

Jacek Gądek
Kampanijna zasada mówi: atakuj najmocniejszy punkt rywala. PiS dostało prezent od Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, gdy ta witała się z zapiekłymi KOD-owcami wrzeszczącymi na Andrzeja Dudę. Obóz władzy zaczął sklejać kulturalną - bo taki ma wizerunek - panią marszałek z chamstwem. Awantura w Sejmie o gest posłanki Joanny Lichockiej burzy tę efektywną narrację.

Mówi osoba zbliżona do sztabu kampanii prezydenckiej: - Ten wybryk ma znaczenie wizerunkowe i szkodzi Andrzejowi Dudzie. Już nam to przykrywa sobotnią konwencję, a to przecież inauguracja kampanii miała być najważniejszym tematem, również w TVN.

Ta historia ma też ciekawy podtekst. Otóż posłanka Joanna Lichocka prywatnie cieszy się dużym zaufaniem i sympatią Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS właśnie jej udzielał bardzo szczerych wywiadów po stracie brata w katastrofie smoleńskiej. Jako że Lichocka była dziennikarką i jest bardzo sprawna medialnie, to - wg naszych informacji - Kaczyński proponował, aby to właśnie ona była rzeczniczką sztabu PiS i Andrzeja Dudy. Teraz ten pomysł jest już spalony.

Co kto mówi?

Z czasem narracje opowiadające o wydarzeniach odrywają się od samych wydarzeń. Mimo że minął raptem dzień, to przypomnijmy, co się stało.

Jakie gesty wykonywała posłanka PiS Joanna Lichocka, każdy może zobaczyć. A wyglądało to tak:

Zobacz wideo

Jak posłanka broniła się przed zarzutami, że pokazała wulgarny gest? "Przesuwałam dwukrotnie palcem pod okiem, energicznie, bo byłam zdenerwowana. Nic więcej, a politycy PO sądzą po sobie. To ich styl".

Jaka jest narracja PiS w jest sprawie? Wykładnię dał Marek Suski w Polskim Radiu 24: - Jedna klatka wyjęta z ruchu ręką może w ten sposób wyglądać, a jak obejrzy się cały film, to widać, że rzeczywiście coś spod oka wycierała. Ale rozumiem, że każda rzecz będzie wykorzystywana i dorabiana będzie ideologia. Absolutnie widać, że nie miała żadnych złych zamiarów.

A tak widzi to opozycja, której ton nadaje Borys Budka (za radiową "Trójką"): "Lichocka pokazała ten środkowy palec wszystkim Polakom, którzy myślą inaczej niż ona. To jest prawdziwe oblicze tej władzy".

Dziś posłanka PiS stwierdziła: "Opinia publiczna może być wprowadzona w błąd, również przez przekaz tego przemysłu nienawiści Platformy, to chciałam wszystkich tych, którzy poczuli się dotknięci tym gestem, niezamierzonym, przeprosić i wyrazić słowa ubolewania, że poprzez ten ruch ręką dałam asumpt do takiego ataku na PiS i na mnie. Mam nadzieję, że wyborcy popatrzą na to z wyrozumiałością".

"Pikniki" nie wnikają

Abstrahując od tego, co było pierwsze - oko czy palec - to już sama awantura wokół gestu posłanki PiS ma wagę dla kampanii Andrzeja Dudy. A to temu dziś jest podporządkowana polityka obozu PiS. Świadomość tego ma sama posłanka, która podkreślała, że przede wszystkim przeprasza ludzi zaangażowanych w kampanię prezydencką Dudy.

Awantura wokół środkowego palca posłanki jest - krótkoterminowo na pewno - gwoździem do trumny narracji PiS o tym, że to opozycja okazuje pogardę. Przez najbliższe dni obóz rządzący będzie pracował nad tym, by tego gwoździa wyrwać. Bądźmy tu szczerzy: wielu polityków PO gardzi PiS-owcami, tak jak i niemało PiS-owców gardzi platformersami. Przejawy tego uczucia - mimowolne czy intencjonalne - będą przyjmowane z poklaskiem tylko przez twarde elektoraty. Przez - mówiąc językiem warszawskich i poznańskich kibiców - wyborców z "żylety" albo "kotła".

A co z letnim elektoratem, niespecjalnie zainteresowany polityką - "piknikami", kontynuując tę kibicowską analogię. Letni wyborcy nie będą się wikłać w to, czy posłanka miała potrzebę przetarcia oka akurat środkowym palcem. Taki wyborca zobaczy zdjęcia lub krótkie nagranie i je zinterpretuje jako oczywisty gest. Kropka. Sumując:

Letni elektorat stwierdzi: "Nieładnie im pokazała, ale przeprosiła". Pozostanie niesmak.

Twardy elektorat PiS: "Przeprosiła, ale ładnie im pokazała". Pozostanie satysfakcja.

Od ofensywy do minimalizowania strat

O ten letni elektorat Duda też musi zabiegać, by myśleć o reelekcji. Posłanka PiS mu te zabiegi utrudniła. Już w mediach publicznych widzimy ofensywę przekonującą, że opozycja atakuje posłankę, a "partią hejtu" jest Platforma Obywatelska. To jednak działanie reaktywne.

Pierwotnym przekazem obozu władzy - przed awanturą w Sejmie - było to, że ciepła, uśmiechnięta, kulturalna, zawsze skora do dialogu i z szacunkiem odnosząca Małgorzata Kidawa-Błońska (taka jest dominująca cecha jej wizerunku) przytula się z ludźmi krzyczącymi do prezydenta "ty ch...!". Kidawa była tu łatwym celem dla PiS. Kandydatce PO nie trudno było się ostro odcinać od nawet skrajnych zwolenników, resztówek po KOD-ie i radykalnych członków stowarzyszenia Obywatele RP. I to nawet jeśli w letnim elektoracie takie radykalizmy nie są mile widziane.

PiS żądało więc od Kidawy-Błońskiej przeprosin, a jej współpracownika - senatora Sławomira Rybickiego - chciano odwołać ze stanowiska szefa senackiej komisji komisji regulaminowej i etyki. PiS jest w Senacie w mniejszości, więc nic z tego wyjść nie może, poza narracją, że opozycja broni "niegodnego" senatora. Sejm z kolei miał w uchwale wyrazić "najwyższe oburzenie wobec barbarzyńskich zachowań wymierzonych w autorytet polskiego państwa. To była skoordynowana operacja polityczno-narracyjna - z punktu widzenia interesu Dudy dobrze skalkulowana, bo bijąca w najmocniejszy punkt Kidawy-Błońskiej: społeczne przekonanie, że szanuje i lubi ludzi.

Gdy posłanka PiS wyprostowała środkowy palec, to obóz ten przeszedł z ofensywy do obrony i minimalizowania strat. Opozycja dostała do ręki świetne kadry, które może wykorzystywać w spotach. Niemniej straty dla PiS i Dudy będą krótkoterminowe, jeśli - jak mówi nam osoba bliska sztabu wyborczego PiS - "wybryki" nie będą się powtarzać.

Zobacz także wystąpienie Joanny Lichockiej w Sejmie:

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (523)
Irytacja w sztabie Dudy, bo to "inauguracja miała być najważniejszym tematem, również w TVN"
Zaloguj się
  • pdppdp

    Oceniono 148 razy 144

    Spoko, spoko. Leśne Ruchadło i Jolka Rosiek zdynamizują niewątpliwie kampanię niezłomnego człowieka z budyniu.

  • jxl82

    Oceniono 136 razy 130

    I jest. Posłanka Lichocka zainaugurowała ją z przytupem już wczoraj wieczorem. Hasło wyborcze #wszystko mamy w jednym palcu. Środkowym.

  • kazek100

    Oceniono 129 razy 119

    Witanie się Kidawy z KODowcami nie robi wrażenia na nikim, kto widział, jak prezes bez żadnego trybu wrzeszczy o zdradzieckich mordach.

  • ar.co

    Oceniono 95 razy 91

    "Teraz ten pomysł jest już spalony."
    Ależ dlaczego? Kłamliwe chamidło - przecież to idealna rzeczniczka sztabu wyborczego Du*y. Ba, samą Du*ę mogłaby zastąpić!

  • krynolinka

    Oceniono 82 razy 76

    Z całym szacunkiem dla pań uprawiających najstarszy zawód świata. Pani Lichocka to Wam do pięt nie dorasta.

  • wujekdolf

    Oceniono 71 razy 67

    ten palec pokazuje sówerenom co tak na prawdę myśli o nich ta władza :)

  • zechoff

    Oceniono 65 razy 63

    Lichocka zrobiła to co zrobiła. Było to żenujące itd. Ale kretynka pozwoliła sobie zrobić setki zdjęć z każdej strony, pod każdym prawie kątem jak pokazuje wszystkim, że nic takiego przecież nie zrobiła. Cały czas pokazując paluch. 100% kretynka. PISS to ZŁO!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX