Marek Borowski o udziale służb specjalnych w kampanii prezydenckiej. "Sztaby mogą być podsłuchiwane"

"Zgodnie z ustawami, które PiS przyjął kilka lat temu, służby specjalne mają nieograniczone możliwości podsłuchiwania, nagrywania, podglądania, bezzasadnej kontroli. Sztaby mogą być podsłuchiwane, a informacje przekazywane obecnym rządzącym" - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Marek Borowski. Senator KO skomentował też wejście w życia "ustawy kagańcowej" oraz działania CBA, które niedawno upubliczniło materiały ze śledztwa ws. willi w Kazimierzu Dolnym.

W piątek 14 lutego weszła w życie nowelizacja ustaw o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i niektórych innych ustaw, nazywana "ustawą represyjną" lub "ustawą kagańcową". Nowe prawo zaostrza kary wobec sędziów oraz daje więcej władzy w ręce rzeczników dyscyplinarnych i prezesów sądów. Sejm przegłosował ustawę pod koniec grudnia, a prezydent Andrzej Duda podpisał ją 4 lutego.

Borowski: Zmiany wkrótce mogą dotknąć "zwykłych Polaków" 

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski ocenił, że zmiany forsowane przez PiS w wymiarze sprawiedliwości wkrótce mogą odbić się  na "zwykłych Polakach". 

Wszystko to, co się dzieje, prędzej czy później dotknie Polaków. Nie każdy będzie miał kontakt z sądami, ale może mieć. Autorytet sądów do tej pory nie był wysoki z wielu powodów: procesy toczyły się długo, sędziowie [...] nie zawsze byli staranni. [Po czterech latach rządów PiS - red.] Jest gorzej. Sprawy się przedłużyły, wzrosły ich koszty. [...] każdy wyrok w sprawach zatrącających o politykę jest kwestionowany, z punktu widzenia tego, czy sędzia reprezentuje tę, czy inną grupę polityczną. To jest zabójcze dla wymiaru sprawiedliwości 

- powiedział Borowski. Były marszałek Sejmu stwierdził też, że swój wkład w wyżej opisaną sytuację w wymiarze sprawiedliwości ma prezydent Andrzej Duda. "Jego odpowiedzialność jest zasadnicza. Prezydent Duda nie reaguje na konflikty. Wręcz przeciwnie - podgrzewa sytuację. Jego wypowiedzi o sędziach są skandaliczne" - mówił Borowski. 

"Służby specjalne mają nieograniczone możliwości podsłuchiwania"

Mówiąc o niedawno rozpoczętej kampanii prezydenckiej Borowski zasugerował, że służby specjalne mogą odegrać w niej niepoślednią rolę. "Zgodnie z ustawami, które PiS przyjął kilka lat temu, służby specjalne mają nieograniczone możliwości podsłuchiwania, nagrywania, podglądania, bezzasadnej kontroli. W związku z tym sztaby mogą być podsłuchiwane, nagrywane, a informacje przekazywane obecnym rządzącym" - powiedział Borowski. 

Senator KO skomentował też działanie CBA, które upubliczniło niedawno materiały ze śledztwa dotyczącego willi w Kazimierzu Dolnym i majątku Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. "To dość obrzydliwe, że z powodu walki ze swoim byłym pracownikiem publikuje się prywatne rozmowy. To wynik wewnętrznej walki między między CBA a agentem Tomkiem. Był ich agentem, oni go zatrudniali i wzięli za niego odpowiedzialność" - stwierdził Borowski.

Przypomnijmy, że materiały ze śledztwa zostały opublikowane na stronach CBA we wtorek 11 lutego. Jak informował w komunikacie Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych "w wyniku działań kontrolnych, analitycznych i operacyjnych, CBA przez szereg miesięcy gromadziło dowody, wskazujące, że realnym właścicielem willi w Kazimierzu Dolnym są Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy". Była para prezydencka wydała później w tej sprawie oświadczenie, w którym nazwała raport CBA "manipulacją"