"Zosia - dostaniesz dwa tysiące, Józek - awansujesz". Tak wg Czarzastego zbierano podpisy do nowej KRS

- Mechanizm jest prosty. "Franek - trafisz do ministerstwa sprawiedliwości, Zosia - dostaniesz dwa tysiące więcej. A teraz mam do was taką prośbę - podpiszcie te listy - powiedział Włodzimierz Czarzasty na antenie TVN24. W ten sposób przewodniczący Nowej Lewicy - w charakterystycznym dla siebie stylu - "opisał" mechanizm, według którego sędziowie mieli udzielać poparcia innym sędziom do nowej KRS.

W środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek zapewniła, że listy poparcia do nowej KRS zostaną wkrótce podane do publicznej wiadomości. Do tej pory kancelaria Sejmu ujawniła jedynie wykaz z liczbami i danymi statystycznymi, z którego mogliśmy się dowiedzieć, ilu sędziów poparło konkretnego kandydata do KRS, a także ilu z nich taki podpis złożyło. 

Dzień przed deklaracją Witek portal wpolityce.pl częściowo wyręczył kancelarię Sejmu i opublikował ponad 350 nazwisk sędziów, którzy mieli złożyć swoje podpisy na listach poparcia kandydatów do KRS. Nadal jednak nie wiadomo, kto poparł danego kandydata i czy ci ostatni zebrali wymaganą liczbę podpisów.

>>> Czarzasty szczerze o kulisach decyzji Biedronia

Zobacz wideo Czarzasty szczerze o kulisach decyzji Biedronia

Włodzimierz Czarzasty o sędziach, którzy złożyli podpisy na listach poparcia do KRS. "Chcesz, żeby Ziobro uścisnął ci rękę?"

Zmianę w jak dotąd bardzo konsekwentnym postępowaniu Sejmu, który nie ujawniał list zasłaniając się postępowaniem Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, skomentował na antenie TVN24 Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Nowej Lewicy (dawniej SLD). - Po prostu muszą jakoś z tego wyjść. Co ciekawe, prezydent powiedział na spotkaniu z nami, że te listy nie mogą zostać ujawnione, ponieważ "ci ludzie będą atakowani i będą się źle czuli we własnym środowisku". To znaczy, że co? Będą się wstydzili, że poparli jakiegoś faceta? - pytał Czarzasty.

Przewodniczący Nowej Lewicy pokusił się też o prześmiewcze opisanie mechanizmu według którego, jego zdaniem, sędziowie mieli udzielać poparcia innym sędziom do nowej KRS. - Mechanizm jest prosty. „Franek - trafisz do ministerstwa sprawiedliwości, Zosia - dostaniesz dwa tysiące więcej, Józek - awansujesz za dwa miesiące. A teraz mam do was taką prośbę - podpiszcie te listy poparcia sędziów, podpiszcie że to są fajne chłopaki”. „A my ich nie znamy”. „A chcesz awansować, chcesz podwyżkę i żeby Zbigniew Ziobro podał ci rękę? „Podał rękę? Chcę. To ja podpiszę te listy” - mówił poseł na Sejm RP.

Dla przypomnienia, w piątek 24 stycznia warszawski sąd administracyjny poinformował, że w wydanym tego dnia wyroku uchylił postanowienie prezesa UODO, zobowiązujące Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia list poparcia KRS. Postanowienie to wydane zostało w związku ze skargami, które wpłynęły w sierpniu i wrześniu 2019 r.

Więcej o: