Debata w PE nt. Polski. Komisarz ds. sprawiedliwości odniósł się do sprawy sędziego Juszczyszyna

We wtorek Parlamencie Europejskim obyła się debata na temat zagrożenia dla praworządności w Polsce. Przemawiali na niej m.in. Beata Szydło, Andrzej Halicki czy Patryk Jaki. Ten ostatni wdał się w dyskusję z europosłanką z Niemiec. - Pytam panią, która z tych ustaw jest "kagańcowa"? Ta polska czy niemiecka? - mówił europoseł z PiS-u. Na koniec unijny komisarz ds. sprawiedliwości odniósł się do sprawy sędziego Juszczyszyna.

Zapis relacji z debaty na temat praworządności w Polsce można przeczytać tutaj

We wtorek debatę na temat praworządności w Polsce rozpoczęła wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova.

Komisja Europejska będzie wypełniać swoją rolę strażniczki traktatu i wykorzysta procedurę przeciw naruszeniom, ilekroć pojawią się problemy dotyczące kwestii zgodności z prawem UE

- powiedziała Jourova. Polityczka stwierdziła, że tzw. ustawa kagańcowa budzi niepokój dotyczący praworządności. - Komisja Wenecka wyraziła obawę, że to nowe prawo może dalej podważać niezależność sądów w Polsce. Rodzi ono również obawy o zgodność z prawem UE - zaznaczyła Vera Jourova. Podkreśliła, że KE dokonuje szczegółowej analizy tego prawa. Dodała, że poszanowanie praworządności nie dotyczy tylko państw członkowskich, ale także instytucji unijnych.

Z przykrością stwierdzam, że ostatnie wydarzenia pokazują, że sytuacja jest bardzo poważna

- powiedziała wiceszefowa KE.

"Nie można sobie wybierać tak rodzynków z ciasta unijnego"

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim Katarina Barley z Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów wspomniała o uchwale Sądu Najwyższego dotyczącej Izby Dyscyplinarnej.

Zaniechana została i podważona niezawisłość sądownictwa (w Polsce - red.), dlatego należy spodziewać się postępowania w Trybunale Sprawiedliwości. Nie można sobie wybierać tak rodzynków z ciasta unijnego

- powiedziała niemiecka europosłanka. Do jej słów odniósł się Patryk Jaki.

W ustawie, o której pani mówi, w artykule 107 mówi się, że za obrazę przepisów prawa, za działania mogące uniemożliwić funkcjonowanie organów wymiaru sprawiedliwości w Polsce sędzia odpowiada dyscyplinarnie. Natomiast mam tłumaczenie niemieckiego kodeksu karnego, gdzie sędzia naginający  prawo może być pozbawiony wolności od roku do pięciu lat. Pytam panią, która z tych ustaw jest "kagańcowa"? Ta polska czy niemiecka?

- mówił wzburzony Jaki. Barley odpowiedziała, że nie reprezentuje Niemiec, tylko obywateli Unii Europejskiej. Powiedziała również, że "w tej sprawie padło wiele kłamstw". 

>>>Trybunał Stanu dla prezydenta? Budka: Powiedziałem mu to wyraźnie. Zobacz nasz materiał wideo:

Zobacz wideo

"PE na siłę chce taką fikcyjną rzeczywistość wykreować"

Na temat praworządności w Polsce wypowiedziała się również europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło.

Wyrażam ubolewanie, że Parlament Europejski tak jawnie nawołuje do instrumentalnego wykorzystywania praworządności

- powiedziała była premier. Dodała, że polski system sprawiedliwości wymaga reform i to od czterech lat, zgodnie z konstytucją i oczekiwaniami obywateli, polski rząd je przeprowadza. - Faktem jest, że w Polsce toczy się spór prawny i spór polityczny, ale rozstrzygnięcie tego pierwszego należy do polskich sądów i trybunałów, a tego drugiego - do polskich polityków - stwierdziła europosłanka PiS. Dodała, że ustrój sądownictwa jest nieobjęty prawem unijnym. Podkreśliła, że reforma polskiego sądownictwa jest oczekiwana przez większość społeczeństwa i rząd działa właśnie w ich interesie, a nie wybranej grupy społecznej czy zawodowej. Stwierdziła, że wtorkowa debata jest polityczna i nie znajduje uzasadnienia, ponieważ w Polsce nie jest łamana w Polsce, a "można by odnieść wrażenie, że PE na siłę chce taką fikcyjną rzeczywistość wykreować".

W Polsce trwa kampania wyborcza. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że celem inicjatorów dzisiejszej debaty było uwikłanie parlamentu w jej przebieg, chęć wpłynięcia na wynik wyborczy w Polsce

- powiedziała Beata Szydło. Jak podkreśliła, instytucje unijne nie powinny ingerować w proces wyborczy w żadnym kraju wyborczym. Zwróciła się do europosłów, aby "nie ulegali presji politycznych frustratów". Dodała, że jest "zażenowana" tymi politykami, którzy polskie sprawy załatwiają na arenie europejskiej.

Andrzej Halicki: To wy, mówię do Prawa i Sprawiedliwości, nękacie sędziów i Polaków

Słyszę, że Polska jest nękana przez Unię Europejską. Nie, to wy, mówię do Prawa i Sprawiedliwości, nękacie sędziów i Polaków. Tu jest raport, który dotyczy 64 sędziów represjonowanych nielegalnie przez Izbę Dyscyplinarną, która nie powinna działać. To wy używacie fałszu i propagandy i na to też nie ma zgody

- powiedział Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej. Dodał, że debata w PE jest debatą "o chęci zawłaszczenia sądownictwa przez jedną partię, o zbudowaniu takiego systemu, który władzy daje bezkarność".

Symbolem ostatnich dni w Polsce stał się nominat partyjny, rządowy, który podarł uchwałę działając nie tylko niezgodnie z prawem, ale arogancko sugerując, że będzie bezkarny. Tak właśnie rząd chce traktować konstytucję, traktaty unijne, czy inne zobowiązania i na to nie może być zgody

– stwierdził europoseł z Platformy Obywatelskiej.

Robert Biedroń: "Wstydzę się, że w moim kraju żyją ludzie, którzy są gorsi od komunistów"

Od czasu przejęcia władzy przez PiS minister sprawiedliwości Ziobro na skinienie Kaczyńskiego niszczy polski system prawny. Idzie na całkowite starcie z instytucjami UE i polskimi obywatelami

- powiedział z kolei Robert Biedroń europoseł i kandydat na prezydenta Lewicy. Dodał, że "polski rząd chce doprowadzić do kolejnej katastrofy, do zamrożenia środków unijnych i powolnego polexitu".

My, strona prodemokratyczna, musimy bronić Polski przed waszym szaleństwem. (...) Wstydzę się, że w moim kraju żyją ludzie, którzy są gorsi od komunistów, którzy zniszczyli ten kraj bardziej niż komuniści

- stwierdził europoseł.

"Sądy polskie to sądy europejskie, dlatego muszą to prawo respektować"

Didier Reynders, unijny komisarz ds. sprawiedliwości, zapewnił na koniec, że KE jest otwarta na dialog i na to, żeby państwa same rozwiązywały własne problemy, ale "nie zawaha się wykorzystać wszystkich możliwych mechanizmów i środków po to, żeby bronić praworządności". Dodał, że tzw. ustawa kagańcowa wzbudza kontrowersje. Podkreślił również, że prawo unijne mówi o poszanowaniu praworządności, zwłaszcza niezależności sędziowskiej, a "sądy polskie to sądy europejskie, dlatego muszą to prawo respektować".

Chcę powiedzieć, że orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości są wiążące i muszą być respektowane. 4 lutego Izba Dyscyplinarna zdecydowała się zawiesić sędziego, który tak na prawdę chciał wykonać orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, obniżając mu jednocześnie o 40 proc. uposażenie

- zauważył Reynders. Dodał, że jeśli sądy wydają orzeczenia, to te orzeczenia muszą być przez wszystkie władze realizowane.

Trzeba pamiętać, że Komisja Europejska rozważa wprowadzenia mechanizmu połączenia kwestii finansowych ze stanem praworządności

- przestrzegał Reynders. Dodał, że nowy mechanizm kontroli praworządności będzie miał za zadanie wyłapać problemy w krajach członkowskich.

Więcej o: