Prezes Maciej Nawacki podarł dokument ws. Juszczyszyna. Złożono zawiadomienie do prokuratury

Olsztyńscy sędziowie złożyli do Prokuratury Rejonowej Olsztyn Południe zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Macieja Nawackiego - informuje TVN24. 7 lutego prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie podarł dokument, w którym podlegli mu sędziowie wezwali Nawackiego nieutradniania pracy sędziemiu Pawłowi Juszczyszynowi.

We wtorek do Prokuratury Rejonowej Olsztyn Południe wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego. Jak informuje TVN24, zawiadomienie zostało złożone przez olsztyńskich sędziów i podpisało się pod nim kilkadziesiąt osób. 

>>> Pełnomocnik sędziego Juszczyszyna o odsunięciu go od orzekania

Zobacz wideo

Według składających zawiadomienie, Nawacki miał dopuścić się złamania artykułu 276. Kodeksu Karnego. Czytamy w nim: "Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". 

Maciej Nawacki podarł uchwałę olsztyńskich sędziów ws. Pawła Juszczyszyna. "Nie mogę dopuścić do bezprawia"

W piątek 7 lutego odbyło się spotkanie sędziów w sprawie rocznego sprawozdania z działalności Sądu Rejonowego w Olsztynie. Jednym z uczestników był Paweł Juszczyszyn, który kilka dni wcześniej został zawieszony w pełnieniu obowiązków przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. 

W głosowaniu nad przyjęciem sprawozdania z rocznej działalności sądu 33 sędziów było "przeciw", zaledwie dwóch "za" (w tym Nawacki), a czterech się wstrzymało. Po tym sędziowie złożyli wniosek do Nawackiego o to, by pod obrady trafiła uchwała nawołująca do "zaniechania działań utrudniających sędziemu Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków". Pod tym apelem podpisało się 31 sędziów sądu w Olsztynie. Wówczas Nawacki ostentacyjnie podarł projekt uchwały i zakończył obrady.

Nawacki skomentował później swoje zachowanie w rozmowie z dziennikarzami. - Mamy do czynienia ni mniej, ni więcej, tylko z pewnego rodzaju hucpą polityczną w wykonaniu sędziów. Nie mogę dopuścić do bezprawia na zebraniu sędziów. Nie było tam elementów upominających się o dobro wymiaru sprawiedliwości. Więcej, było tam pominięcie uchwały Trybunału Konstytucyjnego, który rozstrzyga określony spór kompetencyjny - mówił Nawacki. Dodał, że ma nadzieję, iż tzw. "ustawa kagańcowa", którą określił jako "ustawę walentynkową", zakończy działalność niepokornych sędziów.

Więcej o: