Morawiecki o działalności opozycyjnej: Koledzy do dziś wspominają, że miałem całe ciało w sinych pręgach

- Chodziłem na ping-ponga z kolegami. Do dzisiaj niektórzy wspominają, że miałem całe ciało w pręgach sinych, nie od łaskotania, tylko z innych względów. Tak było po prostu - mówił o swojej działalności opozycyjnej w rozmowie z internetowymi vlogerami premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, rzucał w policyjne Nysy koktajalmi Mołotowa.

Premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek udzielił wywiadu dwóm vlogerom - Stefanowi Tompsonowi i Patrickowi Neyowi. Rozmowa była transmitowana w mediach społecznościowych. Vlogerzy zapytali szefa rządu o jego działalność na rzecz antykomunistycznej opozycji w nastoletnich latach.

- Jak miałem 12 lat, to już mnie ojciec [Kornel Morawiecki, założyciel "Solidarności Walczącej" - red.] zaprzągł do drukowania na przykład "Biuletynu Dolnośląskiego". Jeździłem z transparentem "Wiara i Niepodległość" za papieżem podczas jego pierwszej pielgrzymki w 1979 r. Miałem dokładnie 11 lat - opowiadał Mateusz Morawiecki. Dodał, że wraz z kolegami z klasy zrywał też czerwone flagi.

- Chodziłem na ping-ponga z kolegami. Do dzisiaj niektórzy wspominają, że miałem całe ciało w pręgach sinych, nie od łaskotania, tylko z innych względów. Tak było po prostu - opowiadał.

Mateusz Morawiecki: Rzucaliśmy koktajlami Mołotowa

Mateusz Morawiecki został również zapytany, czy korzystał z koktajli Mołotowa. - Oczywiście, wiele razy, ze skutkiem pozytywnym - stwierdził premier.

- Rzucaliśmy w Nyski policyjne, w działka armatnie, które jeździły i zimną wodą rozpędzały demonstrantów. To był nasz główny cel - wyjaśnił.

>>> Andrzej Duda podpisze ustawę o związkach partnerskich? Krzysztof Śmiszek komentuje

Zobacz wideo
Więcej o: