Duda wygwizdany w Pucku. "Będziesz siedział". Politycy PiS: Kidawa-Błońska powinna przeprosić

Politycy PiS chcą, żeby Małgorzata Kidawa-Błońska przeprosiła za krzyki protestujących, którzy pojawili się na uroczystości 100. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem z transparentami "Marionetka", "Będziesz siedział", "Duda = cztery litery". - Oczekujemy, że pani marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska przeprosi. Po wszystkim poszła do tych ludzi i obściskiwała się z nimi - powiedział Krzysztof Sobolewski z PiS.

W poniedziałek Andrzej Duda brał udział uroczystości 100. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem w Pucku. Na wiecu, który rozpoczynał jego kampanię prezydencką na Pomorzu, pojawiła się grupa protestujących z transparentami "WyPAD", "Przestańcie kraść", "Duda, jesteś wstydem narodu", "Hańba". W stronę prezydenta wykrzykiwano też hasła: "Marionetka" i "Będziesz siedział". Protestujących próbowali uciszyć zwolennicy Andrzeja Dudy, a do podobnej sytuacji doszło później także w Wejherowie.

Duda wygwizdany przez tłum. Politycy PiS żądają przeprosin od Kidawy-Błońskiej

Na miejscu była także Małgorzata Kidawa-Błońska, która w poniedziałek wspólnie z Dudą wzięła udział we mszy w kościele Św. Apostołów Piotra i Pawła. Po uroczystości w Pucku internet obiegły nagrania, na których widać, jak kandydatka KO na prezydenta życzliwie wita się z niektórymi manifestującymi. Politycy PiS wskazują, że Kidawa-Błońska powinna za to przeprosić.

Oczekujemy, że pani marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska przeprosi. Po wszystkim poszła do tych ludzi i obściskiwała się z nimi. To nieprawda, że to były osoby z Pucka i Wejherowa. To była obwoźna trupa kodziarska

- powiedział Krzysztof Sobolewski przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS w programie "Graffiti" w Polsat News. Jak dodał, manifestujący nie powinni "odnosić się w ten sposób do pierwszej osoby w państwie". Na pytanie, czy obraźliwych słów powinna używać Beata Kempa, która podczas konwencji Solidarnej Polski nazwała partnera Roberta Biedronia, posła Krzysztofa Śmiszka "kandydatką na pierwszą damę", Sobolewski odpowiedział: - Na pewno porozmawiamy z Beatą Kempą, ale każdy ma prawo do wypowiadania różnych opinii.

W podobnym tonie wypowiedział się wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta. - To jest po prostu niewyobrażalne. Kidawa-Błońska powinna wycofać się z tej sytuacji i jak najszybciej przeprosić za swoje zachowanie - powiedział w Polskim Radiu 24 .

Beata Szydło stwierdziła z kolei na Twitterze: "Marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska musi odpowiedzieć na pytanie, czy wspieranie takich zachowań jak hejt na głowę państwa, prezydenta Andrzeja Dudę podczas uroczystości państwowych w Pucku i Wejherowie jest sposobem na jej kampanię wyborczą?".

"Pani Małgorzata Kidawa-Błońska, dama, (wzór elegancji i szyku?), prawnuczka prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego oraz premiera Władysława Grabskiego, promienieje ze szczęścia po zakłóceniu przez jej zwolenników wystąpienia Prezydenta RP" - napisał z kolei Joachim Brudziński.