Polska może słono zapłacić za wojnę PiS-u z sędziami. Ekspert od prawa UE: Spekuluje się o kwocie dwóch mln euro dziennie

- Władza wykonawcza już dzisiaj recenzuje orzeczenia sądów i autonomicznie uznaje, że jedne wykona, a innych nie. W zależności od tego, które są dla niej wygodne - o przyspieszeniu obozu władzy ws. sądów i potencjalnych tego konsekwencjach mówi w rozmowie z Gazeta.pl prof. Artur Nowak-Far, ekspert od prawa europejskiego.

Łukasz Rogojsz, Gazeta.pl: Czeka nas przyspieszona decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ws. środka tymczasowego, a więc "zamrożenia", dotyczącego Izby Dyscyplinarnej SN?

Prof. Artur Nowak-Far*: Zdecydowanie tak. Ta decyzja jest podejmowana jednoosobowo przez prezesa lub wiceprezesa TSUE, więc może zostać wydana błyskawicznie. A sytuacja jest tutaj bardzo jasna z punktu widzenia prawa unijnego. Zwłaszcza przykład sędziego Juszczyszyna jest tutaj dobitny, bo korzysta on - podobnie jak wszyscy inni sędziowie - z uprawnienia, które zostało mu nadane na mocy listopadowego orzeczenia TSUE. Tymczasem polskie władze przyjęły regulacje, które pozbawiają sędziów możliwości korzystania z tego uprawnienia nadanego przez TSUE.

Poseł Lewicy dr Maciej Gdula proponuje sankcje dla PiS-u za łamanie praworządności:

Zobacz wideo

Podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę tzw. ustawy kagańcowej pogarsza sytuację na linii Warszawa - Bruksela?

Jak najbardziej, bo mamy tutaj do czynienia z pogłębieniem sporu z Komisją Europejską i TSUE. Przecież tzw. ustawa kagańcowa zwiększa nieprawidłowość relacji między władzą ustawodawczą i sądowniczą w Polsce, a także między sędziami nominowanymi w nowej, wadliwej procedurze i innymi sędziami. Zakłada możliwość uznaniowego dyscyplinowania sędziów, tym samym utrudniając dialog nie tylko między polskimi sądami, lecz także między polskimi sądami i Trybunałem Sprawiedliwości UE.

TSUE może też zająć się samą "ustawą kagańcową"?

Zajmie się nią, jestem tego pewien, bo sprawę musi podjąć Komisja Europejska. Kognicję w tej sprawie TSUE już ma, podjął kwestie praworządności w spełnianiu przez określone organy wymogów niezależności sądowej. Osoby, które stoją za wprowadzeniem i egzekwowaniem tzw. ustawy kagańcowej, chcą rozpaczliwie zapobiec bałaganowi prawnemu, do którego wcześniej same doprowadziły. Pseudosądy nie są sądami w świetle prawa polskiego i prawa unijnego. Tymczasem władza ustawodawcza i wykonawcza w Polsce twierdzą inaczej i wedle tego podejmują kolejne decyzje.

Wydanie środka tymczasowego ws. Izby Dyscyplinarnej SN zawieszałoby tylko działanie samej Izby czy również status sędziów tego gremium? Zawieszenie sędziów miałoby istotny wpływ chociażby na proces wyboru nowego I Prezesa SN.

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest organem wadliwym prawnie. Nie jest sądem w rozumieniu regulacji unijnych. Teraz chodzi o to, żeby nie-sąd wstrzymał się od bezprawnych działań, które wyłącznie ze względu na zachowanie i decyzje polskich władz próbują przybrać pozory legalności. Czy dojdzie do zawieszenia statusu samych sędziów Izby Dyscyplinarnej, trudno dzisiaj wyrokować. Moim zdaniem skoro mamy do czynienia z formułą, w której w świetle prawa Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem, to zasiadające w niej osoby również nie są sędziami. A zatem nie powinny mieć prawa wykonywania obowiązków i korzystania z przywilejów przynależnych sędziom sprawującym władzę sądowniczą.

Co się stanie, jeśli Polska nie wykona decyzji TSUE ws. środka tymczasowego?

Czekają nas kary. Ze względu na wagę sprawy i powagę sytuacji mogą to być kary bardzo dotkliwe. Spekuluje się o kwocie dwóch mln euro dziennie.

A jeśli nawet kary finansowe nie skłonią rządu do zmiany obowiązującego prawa? Czeka nas impas i chaos prawny?

Czeka nas poważny impas i chaos, to na pewno. A kary będą narastać wraz ze zwłoką w ich regulowaniu przez polski rząd. Jeśli rząd się usztywni, to w pewnym momencie zabraknie nam środków w rezerwie budżetowej na wypłacenie się z tego. Do tego czasu czeka nas prawo kaduka. Władza wykonawcza już dzisiaj recenzuje orzeczenia sądów i autonomicznie uznaje, że jedne wykona, a innych nie. W zależności od tego, które są dla niej wygodne. Brutalna prawda jest taka, że nie ma dzisiaj w Polsce władzy sądowniczej, są wyłącznie władza wykonawcza i ustawodawcza, które decydują, co jest dobre, a co złe.

*prof. Artur Nowak-Far - prawnik, profesor nauk prawnych; profesor zwyczajny Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie; kierownik Instytutu Prawa Szkoły Głównej Handlowej; w latach 2013-15 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych

Więcej o:
Komentarze (604)
Prezydent Duda podpisał ustawę kagańcową. Co zrobi teraz TSUE
Zaloguj się
  • pascvale

    Oceniono 111 razy 95

    Już Reagan dowiódł, że odcięcie od źródeł finansowania to najlepszy sposób na władzę ludową.

  • jackanapes

    Oceniono 91 razy 83

    Przerzućcie to bezpośrednio na tą czerwoną świnkę z Żoliborza.
    Niech mu nowe kolana nie będą lekkie.

  • darek655

    Oceniono 91 razy 81

    Polki i Polacy podziękujcie Dudzie że nie będzie kasy dla rolników,nauczycieli,lekarzy(szpitale)

  • czarna_zoska

    Oceniono 72 razy 66

    Zabrac dotacje rolnikom. To jest pisi elektorat. Niech odczują jak im w UE jest źle.

  • dejtrejder

    Oceniono 66 razy 54

    Trzeba tą kwotę podzielić na wszystkich posłów i członków z pisu a następnie wysłać wezwania do zapłaty i panów komorników...

  • ar.co

    Oceniono 65 razy 51

    A co pisowskich złodziei obchodzi Polska? Gdyby było: Kaczyński może słono zapłacić. Albo: każdy poseł, który głosował za zniszczeniem praworządności może zapłacić - no, to wtedy by się przejęli! Ale Polska? Polska to dla nich tylko dojna krowa, którą właśnie zaczynają dorzynać, bo mleka daje coraz mniej.

  • niktwazny126

    Oceniono 53 razy 45

    Stać nas, przecież kraj w rozkeicie. A najlepsi z najlepszych nie takie pieniadze dadzą, żeby się zabezpieczyć przed odpowiedzialnością. Swoich nie dają....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX