Zawieszony przez izbę SN sędzia Paweł Juszczyszyn przyszedł do sądu. "Jestem gotowy do orzekania"

Zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego sędzia Paweł Juszczyszyn przyszedł ok. godz. 10 do budynku Sądu Rejonowego w Olsztynie. - Jestem gotowy do orzekania. Izba Dyscyplinarna nie jest sądem - skomentował krótko w rozmowie z dziennikarzami. O godz. 11.45 zamierza przystąpić do rozpoznania jednej ze spraw w olsztyńskim Sądzie Okręgowym.

Sędzia Paweł Juszczyszyn ok. godz. 10 pojawił się przed budynkiem Sądu Rejonowego w Olsztynie. Znajdowała się też tam grupa osób wyrażająca poparcie wobec sędziego, skandująca "Dziękujemy!".

- Pozwólcie mi zająć się moimi obowiązkami. Jestem gotowy do orzekania. Izba Dyscyplinarna nie jest sądem - powiedział krótko sędzia w rozmowie m.in. z reporterem TVN24.

We wtorek sędzia Juszczyszyn zapowiedział w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku, że o godz. 11.45 "zamierza przystąpić do rozpoznania w składzie trzech sędziów sprawy odwoławczej przydzielonej do jego referatu".

>>> Wpadki zaszkodzą Kidawie-Błońskiej? Barbara Nowacka komentuje

Zobacz wideo

Izba Dyscyplinarna SN zawiesza sędziego Pawła Juszczyszyna

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w drugiej instancji zdecydowała we wtorek o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna w czynnościach służbowych. Ponadto olsztyński sędzia będzie miał o 40 procent obniżone wynagrodzenie na czas trwania tego zawieszenia.

Tym samym skład izby przychylił się do zażalenia zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów na uchwałę I instancji. W grudniu Izba Dyscyplinarna uchyliła zarządzenie prezesa olsztyńskiego sądu rejonowego Macieja Nawackiego o zawieszeniu na miesiąc sędziego Pawła Juszczyszyna. W listopadzie sędzia ten rozpatrywał apelację w sprawie, w której orzekał sędzia nominowany przez nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa. Wezwał Kancelarię Sejmu, by ujawniła listę osób popierających kandydatów na członków nowej KRS.

- [Sędzia Juszczyszyn] nie zostanie zawieszony, ponieważ ponownie zawiesić pana sędziego może tylko sąd. Tu nie mamy do czynienia z sądem. Uchwała połączonych izb SN nie pozostawia żadnych wątpliwości, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, ponieważ nie cechuje jej ta niezbędna niezależność, która musi cechować każdy prawdziwy sąd. Pan sędzia ma nie tylko prawo, ale obowiązek orzekać i z pewnością tak uczyni - powiedział mecenas Mikołaj Pietrzak, obrońca sędziego Pawła Juszczyszyna.

Więcej o: