Dominik Tarczyński zostaje europosłem. Choć były wątpliwości, czy to jemu należy się mandat

Marszałkini Elżbieta Witek poinformowała, że 1 lutego 2020 roku dodatkowy mandat w Parlamencie Europejskim przypadający Polsce obejmie poseł IX kadencji Sejmu Dominik Tarczyński. Witek podjęła taką decyzję, choć eksperci mieli wątpliwości, czy mandat nie należy się osoba, która uzyskała drugą w kolejności największą liczbę głosów, czyli Arkadiuszowi Mularczykowi.

Jak informowaliśmy przed kilkoma dniami, przez brexit i zawiłości wokół wyborów do PE w 2019 roku, pojawiły się wątpliwości, m.in. ze strony PKW, czy to nie kolega Tarczyńskiego z ław sejmowych - Arkadiusz Mularczyk - powinien zasiąść w Parlamencie Europejskim.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości w maju tego roku został wybrany na europosła, ale w dosyć szczególnych okolicznościach. "Pula" posłów do Parlamentu Europejskiego dla Polski normalnie wynosiła 51 mandatów, ale w związku z brexitem (w maju 2019 roku jeszcze nierozwiązanym) było wiadomo, że wzrośnie do 52. 

Tarczyński został wybrany właśnie jako ostatni, 52., europoseł. Specustawa PE regulowała status oczekujących europosłów, którzy do PE wejdą po brexicie. Nie zmieniała jednak innej zasady - jeżeli europoseł w trakcie pełnienia mandatu bierze udział w wyborach krajowych i dostaje się - tu przykład Polski - do Sejmu czy Senatu, to automatycznie wygaszany jest jego mandat w PE. Nie działa to w drugą stronę - poseł czy senator nie traci mandatu, gdy zostaje wybrany europosłem.

>>> Oko na świat. Co zmieni się dla nas po brexicie?

Dominik Tarczyński był natomiast posłem VIII kadencji Sejmu (2015-2019) i w jej trakcie został wybrany na europosła "oczekującego" na brexit. Choć mandatu nie objął formalnie, to później został ponownie wybrany do Sejmu IX kadencji. Pojawiła się więc wątpliwość, czy Tarczyński, dostając się do Sejmu, nie stracił - jeszcze nieobjętego formalnie - mandatu europosła.

Sejm: Nie był europosłem, więc jego mandat nie wygasł

Centrum Informacyjne Sejmu wyjaśnia, że z analiz przedstawionych marszałkini Sejmu przez Biuro Analiz Sejmowych wynika, że mandat europarlamentarzysty uzyskany przez posła Dominika Tarczyńskiego w wyborach do Parlamentu Europejskiego nie wygasł na skutek uzyskania mandatu posła na Sejm w wyborach w październiku 2019 roku, ponieważ - jak twierdzi CIS - nie miał wówczas do niego zastosowania zakaz łączenia mandatu poselskiego z mandatem posła do PE.

"Ustanowiony w prawie europejskim zakaz łączenia mandatu członka Parlamentu Europejskiego z członkostwem w parlamencie krajowym wiąże osoby, które uzyskały mandat posłów do PE od momentu objęcia przez nich tych mandatów. Wynika z tego, że skoro w okresie poprzedzającym brexit poseł Tarczyński nie jest - w rozumieniu prawa UE - posłem do PE, a tym bardziej nie objął tego mandatu, to nie mają do niego zastosowania zakazy unijne. Z kolei zakazy ustanowione w prawie krajowym, w tym zakaz łączenia mandatu poselskiego z mandatem posła do PE, zostały ustawowo zawieszone na czas brexitu" - czytamy w komunikacie.

Ekspert: Marszałek powinien odpowiadać karnie

Jednocześnie Biuro Analiz Sejmowych miało jeszcze cztery inne, zewnętrzne opinie prawników, wskazanych przez Arkadiusza Mularczyka, według których "objęcie mandatu posła do Sejmu zamknęło drogą Tarczyńskiemu". Ten ostatni, jeszcze przed oficjalną decyzją, mówił "Dziennikowi Gazecie Prawnej", że to on obejmie mandat i otrzymał już stosowne dokumenty. 

Dziennikarze "DGP" zapytali o sprawę prof. Artura Nowaka-Fara, specjalistę od prawa międzynarodowego. Ten wskazał, że Tarczyński może sprawować mandat europosła, jednak ten mandat "pochodzi z poważnego deliktu prawnego", który popełnił marszałek Sejmu. - Moim zdaniem to jest niedopełnienie obowiązku, za które powinien [marszałek Sejmu - red.] odpowiadać karnie - skwitował.

Czytaj też: Dominik "Brawo" Tarczyński. Poseł PiS przebijał się nawet przez oklaski, by pochwalić premiera

Więcej o:
Komentarze (369)
Dominik Tarczyński zostaje europosłem. Choć były wątpliwości, czy to jemu należy się mandat
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 70 razy 46

    Będzie mógł robić chlew na arenie międzynarodowej nie tylko w Polsce.

  • vo-it

    Oceniono 64 razy 44

    Jeżeli takie dno zostaje europosłem to wstyd się przyznać za granicą do swego obywatelstwa .

  • magda_breslau

    Oceniono 56 razy 34

    Dominik “Przysiegam na honor dziadka, ze nie biore poselskiej diety wy bolszewicka holoto” Tarczynski.

    Delegatura Partii na Zachodzie.

  • glencok

    Oceniono 46 razy 32

    Jeśli tacy ludzie jak Tarczyński są wybierani przez naród na jakąkolwiek funkcję to znaczy że kraj może się tylko staczać

  • c.t.k

    Oceniono 41 razy 29

    "kolega Tarczyńskiego z ław sejmowych - Arkadiusz Mularczyk". Tam gdzie w grę wchodzą duże pieniądze, nie ma kolegów. Z ław sejmowych też. Pan Dominik po prostu wy3.14erdolił pana Arkadiusza. Ale nie troskajcie się losem pana Arkadiusza, partia mu to wynagrodzi.

  • magda_breslau

    Oceniono 38 razy 26

    Trolle. Trybunale Konstytucyjnym. Trolle w Ministerstwie Sprawiedliwosci, Trolle w IPN. I teraz prymitywny pisowski troll w Brukseli.

    Caly kraj spisisal pod Jarkiem. Kobieta nigdy pod nim nie lezala, a caly kraj zgwalcil.

  • wezyronly

    Oceniono 34 razy 24

    Żeby takiego durnia wybierać...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX