Szefowa rządu Szkocji zapowiada wyjście z Wielkiej Brytanii. "Wrócimy do UE jako niepodległe państwo"

W nocy Wielka Brytania oficjalnie opuściła Unię Europejską. Z brexitu wyjątkowo niezadowoleni są Szkoci, w związku z czym szefowa lokalnego rządu prze w kierunku referendum niepodległościowego.

Tuż po północy Nicola Sturgeon umieściła na Twitterze wpis z flagą Unii Europejskiej. "Szkocja wróci do serca Europy jako niepodległe państwo" - napisała szefowa rządu (formalnie pierwsza minister, odpowiedniczka polskiego premiera).

W czwartek szkocki parlament opowiedział się za przeprowadzeniem referendum niepodległościowego, które mogłoby - jak chciałaby tego Sturgeon - odbyć się jeszcze we tym roku. Zgodę na plebiscyt musi jednak wydać Londyn, a premier Boris Johnson jest temu bardzo niechętny.

Brexit zmienił status quo

Pierwsze referendum niepodległościowe w Szkocji odbyło się we wrześniu 2014 roku. Wówczas za odłączeniem się od Wielkiej Brytanii opowiedziało się 44,7 proc., a 55,3 proc. osób chciało pozostać jej częścią. Ten argument podnosi Johnson, mówiąc, że Sturgeon i jej poprzednik obiecywali przed referendum w 2014 roku będzie "jedynym w tym pokoleniu".

Sytuację zmienił jednak brexit. Już samo głosowanie w 2016 roku w sprawie wyjścia z Unii pokazało istotne różnice. Kiedy w całym Królestwie za opuszczeniem struktur unijnych opowiedziało się 51,9 proc. osób, tak w Szkocji 62 proc. głosów było za pozostaniem w UE. Jak zauważa Sturgeon, "status quo, za którym głosowali Szkoci, już nie istnieje".

Z badania YouGov wynika, że obecnie za wyjściem z Wielkiej Brytanii jest 51 proc. Szkotów. To pierwszy raz od 2015 roku, kiedy chęć opuszczenia Królestwa przeważa w badaniu.

>>> Gdula: Brexit to efekt tego, że nie słuchano ludzi na dole

Zobacz wideo