Karczewski chce zabrać Senatowi pieniądze dla Polonii. Cztery lata temu mówił coś zupełnie innego

Kilka lat wystarczyło, by Stanisław Karczewski zmienił zdanie co do tego, kto ma zarządzać pieniędzmi dla Polonii. W 2015 r. przekonywał, że MSZ źle nimi gospodaruje, wcześniej podkreślał, że przeniesienia ich do Senatu to postulat programowy PiS. Teraz Senatowi zarzuca "upolitycznienie" i opowiada się za przeniesieniem środków do rządowych jednostek.

Chodzi o niemałe pieniądze, konkretnie - 110 mln zł. Obecnie rozdzielanie środków dla Polonii leży w gestii Senatu. To stan, który utrzymywał się przez większość czasu, wyjątkiem był okres 2012-2016. W 2012 r. środki przejęło Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a przeciwstawiali się temu politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz ówczesny marszałek Bogdan Borusewicz. Podobny manewr chce teraz przeprowadzić PiS. We wtorek poseł Marcin Porzucek zgłosił poprawkę do projektu budżetu, w myśl której pieniądze trafiły by do KPRM (60 mln zł), MSZ (ponad 20 mln zł) i po kilka milionów do pozostałych resortów. 

Stanisław Karczewski zmieniał zdanie ws. pieniędzy dla Polonii 

Za tą zmianą opowiada się Stanisław Karczewski. W rozmowie z Polską Agencją Prasową, której depesze cytuje portal konkret24.tvn24.pl, mówił o "upolitycznieniu" obecnego Senatu. Stwierdził, że "profesjonalizm w dzieleniu środków na nią (Polonię) przeznaczonych jest niezbędny tak, jak to, by trzymać tę sprawę jak najdalej od polityki". 

>>> Marszałek Tomasz Grodzki: Mam nadzieję, że nie dojdzie do zabrania funduszy polonijnych

Zobacz wideo

Co innego jednak wybrzmiewało z wypowiedzi senatora w przeszłości, gdy już się toczyła na temat przeniesienia środków. Przypomniano to na Twitterze Senatu. "Jeśli Prawo i Sprawiedliwość przejmie władzę to te środki na pewno wrócą do Senatu. To jest w naszym programie i na pewno tak będzie" - mówił wówczas Karczewski. 

Dwa lata później Karczewski w rozmowie z radiową "Jedynką" powiedział, że "Fundusze na Polonię za granicą, były do tej pory źle gospodarowane przez MSZ". Senat na Twitterze przypomina też słowa innych senatorów PiS. "Polityczny wymiar tej pomocy otrzymywanej od rządu może być łatwo kwestionowany na gruncie międzynarodowym, gdyż jest to element przedłużenia administracji rządowej i aktualnie prowadzonej polityki zagranicznej" - to wypowiedź Jana Marii Jackowskiego z 2013 r. W podobnym tonie wypowiadał się m.in. Bogdan Pęk.

Więcej o: