"Polityka" chce pokojowego Nobla dla Mariana Turskiego. "Mało kto na niego tak bardzo zasługuje"

Marian Turski powinien dostać Pokojową Nagrodę Nobla - wskazują dziennikarze tygodnika "Polityka", którzy rozpoczęli akcję "Nobel dla Turskiego". Za poruszające przemówienie były publicysta i więzień Auschwitz został już odznaczony m.in. Orderem Zasługi Wielkiego Księstwa Luksemburga.

Podczas obchodów 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau były więzień obozu, Marian Turski, wygłosił poruszające przemówienie, w którym apelował, by nie być obojętnym i przestrzegał, że Holokaust może się powtórzyć. - Auschwitz nie spadł nagle z nieba. Auschwitz tuptał, dreptał małymi kroczkami, zbliżał się - mówił Turski. - Nie bądźcie obojętni, jeżeli widzicie kłamstwa historyczne. Nie bądźcie obojętni, kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana do aktualnych potrzeb polityki. Nie bądźcie obojętni, gdy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana - podkreślał, a jego wystąpienie szybko zostało rozgłos i zostało odnotowane m.in.  przez światowe media. 

Czytaj też: Ostrzeżenie Turskiego przed "drepczącym Auschwitz" trafiło do światowych mediów. Cytują jego wystąpienie

Akcja "Nobel dla Turskiego". "Zasługuje na to, jak mało kto"

Marian Turski od 60 lat jest publicystą i szefem działu historii "Polityki". Teraz redakcja tygodnika rozpoczęła akcję "Nobel dla Turskiego", która ma przyczynić się do zgłoszenia jego kandydatury do norweskiej kapituły.

Podejmujemy inicjatywę: zgłośmy kandydaturę Mariana Turskiego do Pokojowej Nagrody Nobla. W dzisiejszym skonfliktowanym, rozedrganym świecie mało kto na nią tak bardzo zasługuje
Setki tysięcy osób przesyłały sobie i komentowały to niezwykłe wystąpienie w mediach społecznościowych. W naszej redakcji wciąż otrzymujemy telefony i maile z prośbą, aby podziękować Panu Turskiemu

- czytamy w apelu. Przedstawiciele redakcji "Polityki" podkreślają, że siłą słów Turskiego był ich współczesny kontekst. "Marian zaadresował swoje słowa przede wszystkim do pokolenia 'dzieci i wnuków', przypominając, że pogarda i nietolerancja wobec 'innych' rodzi się powoli, krok po kroku, często w sposób niezauważony" - piszą.

Nie wiemy, czy Marian Turski ma szansę otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla; wierzymy, że powinien, ale ważny jest sam fakt zgłoszenia i poparcia dla Jego kandydatury. Chcemy o to poparcie prosić różne osobistości i środowiska. W dzisiejszym skonfliktowanym, rozedrganym świecie mało kto tak bardzo zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla jak Człowiek, który wziął na siebie i wypełnia najcięższe dziedzictwo: obowiązek bycia głosem tych, którym na zawsze głos odebrano - Marian Turski.

- apelują dziennikarze. Dodają, że Turski jest "jednym z głównych twórców, organizatorów, założycieli i szefem rady Muzeum Historii Żydów Polskich Polin - pomyślanego nie jako muzeum śmierci i zagłady, ale życia, wielowiekowego złączenia losów mieszkających na tej samej ziemi Polaków i Żydów". 

Od wielu lat w swojej misji świadka historii Marian podróżuje, a właściwie pielgrzymuje po świecie, wciąż tak samo intensywnie, mimo ukończonych już 93 lat: jego przemówienia na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, UNESCO, wielu światowych organizacji i fundacji były słuchane i odbierane jako swoisty testament Pokolenia Holokaustu, głos przestrogi, ale i nadziei

- przypomina "Polityka". Głosy poparcia można przesyłać na adres e-mail: kontakt@polityka.pl.

Pod apelem podpisali się już m.in. Agnieszka Holland, Olga Tokarczuk, Adam Bodnar, Jerzy Pilch, Adam Daniel Rotfeld czy Władysław Teofil Bartoszewski, a także wielu ludzi nauki, historyków i dziennikarzy.

>>> Duda nie pojechał do Jerozolimy. Rozenek i Kanthak komentują:

Zobacz wideo
Więcej o: