Mąż szefowej Kancelarii Sejmu zatrudniony w Kancelarii Prezydenta wbrew wymogom? Kaczmarski odpiera zarzuty

Mąż szefowej Kancelarii Sejmu, Marcin Kaczmarski, pracuje jako zastępca dyrektora w Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta. Według ustaleń portalu WP.pl przy zatrudnieniu mężczyzny kierownictwo odstąpiło od spełnienia wymogów formalnych. Sam Kaczmarski odpiera postawione przez portal zarzuty.
Zobacz wideo

Marcin Kaczmarski, mąż szefowej Kancelarii Sejmu Agnieszki Kaczmarskiej, pracuje w Centrum Obsługi w kancelarii prezydenta od ponad dwóch lat. Podczas zatrudniania mężczyzny na stanowisku wicedyrektora miał on nie spełniać niektórych wymogów - twierdzi WP.pl.

Mąż szefowej Kancelarii Sejmu pracuje jako zastępca dyrektora w kancelarii prezydenta

Według zarządzenia prezydenta zastępca dyrektora COK powinien posiadać wykształcenie wyższe, trzyletnie doświadczenie zawodowe, w tym roczne na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych. Według ustaleń dziennikarzy WP.pl Kaczmarski nie spełniał wyżej wymienionych wymogów. W przeszłości mężczyzna miał prowadzić jedynie firmę usługowo-transportową zajmującą się przewozem osób. Jak podaje informator portalu polegało to na jeździe taksówką.

Marcin Kaczmarski w momencie zatrudnienia miał nie spełniać też wymogu wykształcenia wyższego. Na studia poszedł już po przejęciu stanowiska zastępcy dyrektora. Mężczyzna nie ma też w CV nic na temat pełnienia stanowiska kierowniczego w jednostce sektora finansów publicznych. Odstąpić od spełnienia wszystkich wymogów formalnych miała pełniąca stanowisko szefa Kancelarii Prezydenta Halina Szymańska. Miesięczne wynagrodzenie zasadnicze dla zastępcy dyrektora w Kancelarii Prezydenta wynosi od 6,5 do 11,5 tysięcy złotych.

Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta realizuje zadania na rzecz prezydenta i kancelarii w zakresie dotyczącym obsługi gospodarczej, remontowej, inwestycyjnej, porządkowej, wydawniczej, transportowej, hotelarskiej, gastronomicznej, rekreacyjnej czy zaopatrzenia.

Kaczmarski odpiera zarzuty

Marcin Kaczmarski zwrócił się do naszej redakcji ze sprostowaniem do tekstu Wirtualnej Polski. W oświadczeniu poinformował, że:

  • Został zatrudniony nie w sierpniu 2017 roku, a w lutym 2016 roku
  • Spełniał wszystkie wymogi formalne w momencie zatrudnienia
  • Fakt jego zatrudnienia nie był ukrywany, informacja była umieszczona na stronie Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP
  • Szefowa Kancelarii Prezydenta Halina Szymańska nie podjęła decyzji o odstępstwie od spełnienia wymogów formalnych w przypadku jego zatrudnienia - nie pracowała tam wówczas, a ponadto Kancelaria nie jest pracodawcą dla pracowników Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP i nie może podejmować takich decyzji
  • To samo tyczy się Kierownictwa Kancelarii Prezydenta PR - nie mogło podjąć takiej decyzji, bo nie jest pracodawcą dla pracowników Centrum
  • Kaczmarski nie był zmuszony uzupełnić braki w swoim wykształceniu. W momencie zatrudnienia posiadał bowiem wykształcenie wyższe
  • Nie jest prawdą, że statut Kancelarii Prezydenta RP dotyczący wymogu posiadania trzyletniego doświadczenia zawodowego, w tym rocznego stażu pracy na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych obowiązuje pracowników Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP. Pan Marcin Kaczmarski nigdy nie był zatrudniony w Kancelarii Prezydenta RP, statut Kancelarii Prezydenta RP obowiązuje tylko pracowników Kancelarii Prezydenta RP.
Więcej o:
Komentarze (192)
Mąż szefowej Kancelarii Sejmu zatrudniony w Kancelarii Prezydenta wbrew wymogom? Kaczmarski odpiera zarzuty
Zaloguj się
  • artau

    Oceniono 79 razy 77

    Perukarz, ogrodnik, taksówkarz, sutener, etc rządzą Państwem. Oto plebs siorbiący atrament.

  • siwywaldi

    Oceniono 62 razy 60

    Wczoraj żona sędziego Radzika, dziś mąż Kaczmarskiej, słowem program "RODZINA NA SWOIM" kwitnie.
    Tylko co z mężem Bećki Straszydło? Gotuje w domu rosół, czy niańczy wnuka... ? :-)

  • yeah_bunny

    Oceniono 45 razy 43

    pod haslem "arogancja" w encyklopedii powinno być logo PiS

  • Paweł

    Oceniono 40 razy 38

    Nie po to wywalili do kosza wszystkie przepisy o służbie cywilnej żeby teraz musieli się tłumaczyć zatrudniając taksówkarza na stanowisko dyrektora.

  • pcat

    Oceniono 41 razy 37

    Taksówkarz dyrektorem u prezydenta, chłopak z KFC prawą ręką wicepremiera od kultury. W NBP dwie kolejne panie "dyrektor". Strach pomyśleć co się dzieje w mniej eksponowanych miejscach - spółkach, agencjach itp.

  • Tata Adama

    Oceniono 38 razy 34

    Ojczyznę dojną, pamiętasz maliniak łgarzu?

  • ar.co

    Oceniono 34 razy 30

    "Podczas zatrudniania mężczyzny na stanowisku wicedyrektora nie zostały spełnione niektóre wymogi."
    Przecież gdyby trzeba było spełniać jakiekolwiek wymogi, to żaden z pisowskich "zdolnych, z językami" nie miałby szans na pracę. Dlatego jednym z pierwszych kroków dojnej zmiany była likwidacja konkursów na interesujące ich stanowiska oraz ustanowienie specjalnej drogi kariery dla pisowskich miernot tam, gdzie zlikwidować konkursu się nie udało.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX