Spotkanie u Dudy ws. sądownictwa. Grodzki: Mam nadzieję, że kluby namówią prezydenta, by zawetował ustawę

Prezydent Andrzej Duda zaprosił przedstawicieli wszystkich klubów i kół w parlamencie do rozmów nt. reformy wymiaru sprawiedliwości. - Jeżeli prezydent ma zamiar podpisać, no to próby przekonania klubów opozycyjnych żeby się z tym zgodziły, to chyba trochę marnowanie czasu - skomentował marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Spotkanie Andrzeja Dudy z przedstawicielami frakcji parlamentarnych odbędzie się w środę o godz. 17. Rozmowy będą dotyczyły zmian w polskim sądownictwie, w tym ustawy dyscyplinującej sędziów, która znajduje się na biurku prezydenta. - Po uchwale Sądu Najwyższego jest taka sytuacja, że trzeba po prostu ze sobą rozmawiać. Ta uchwała wprowadziła stan niepewności, stan zawieszenia kilkuset sędziów - skomentował w "Kropce nad i" planowane spotkanie Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta. Dera nie zdradził, czy prezydent planuje podpisać ustawę, ale podkreślił, że jest za kontynuowaniem reformy wymiaru sprawiedliwości. 

Andrzej Duda zaprosił opozycję na spotkanie ws. sądownictwa

Także Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta przyznał, że w kwestii ustawy "rozstrzygnięcia pana prezydenta nie ma". Mucha w "Gościu Wydarzeń" Polsat News podkreślił, że "to nie pierwsze spotkanie poświęcone tematyce reformy sprawiedliwości". - To jest taki styl prezydentury otwartej na rozmowę. Pojawiła się taka prośba ze strony części frakcji parlamentarnych i prezydent uznał, że jeżeli takie spotkanie miałoby się odbyć, to w formule wszystkich, czyli reprezentacji klubów parlamentarnych, które zasiadają w polskim parlamencie. Takie zaproszenie zostało wystosowane - powiedział. Wiceszef kancelarii dodał, że spotkanie nie będzie dotyczyło tylko ustawy dyscyplinującej sędziów. 

>>> Robert Biedroń o przewadze Andrzeja Dudy w sondażach

Zobacz wideo

Kampania wyborcza? Grodzki: Nos mi podpowiada, że trochę tak

Plan spotkania skomentował też marszałek Senatu Tomasz Grodzki w "Faktach po faktach" - Miałbym nadzieję, że kluby namówią prezydenta, żeby zawetował tę groźną ustawę, zwaną przez wielu kagańcową - powiedział. - Jeżeli prezydent ma zamiar podpisać, no to próby przekonania klubów opozycyjnych żeby się z tym zgodziły to chyba trochę marnowanie czasu - dodał, podkreślając, że "zawsze lepszy jest dialog niż jego brak i dobrze, że prezydent zaczął zapraszać ludzi z opozycji". Na pytanie, czy działanie prezydenta nie jest elementem kampanii wyborczej, Grodzki odpowiedział: - Pewne podejrzenia mój nos diagnosty mi podsuwa i pewnie tak po trosze jest.

Przyznał, że lepiej by było, gdyby kluby opozycyjne "przekonały pana prezydenta". - Ta ustawa jest niebezpieczna nie tylko dla sądownictwa, ale przede wszystkim dla ludzi, którzy zetkną się z sądami, a po trosze, jeżeli będziemy ją na siłę forsować, może okazać się niebezpieczna dla środków unijnych, których Polska potrzebuje.

Więcej o: