Rosyjscy politycy reagują na wywiad z Kaczyńskim. "Celowa prowokacja", "Nie rozumie, co mówi"

"Jeśli ktoś musi zapłacić, to Polska naszemu krajowi za wyzwolenie od Hitlera" - tak wywiad z prezesem PiS Jarosławem Kaczyński w dzienniku "Bild" skomentował członek Rady Federacji Aleksiej Puszkow. Kaczyński wskazał m.in., że Rosja powinna zapłacić reparacje wojenne. Stwierdził również, że Władimir Putin chce zamazać uwikłanie Rosji w wybuch II wojny światowej.

Szef komisji spraw zagranicznych Rady Federacji Konstantin Kosaczow ocenił we wpisie na Facebooku, że "celowo prowokacyjna" wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jest próbą "złagodzenia dyplomatycznej porażki", którą miał być brak uczestnictwa prezydenta Andrzeja Dudy w obchodach rocznicy wyzwolenia Auschwitz w Jerozolimie

Według Kosaczowa, "celem Rosji nie jest konfrontacja z Polską w tematach historycznych za wszelką cenę". Dodał, że "nawet dla Stalina Polska nie była główną kwestią w ustalaniu paktu z Niemcami i w innych działaniach podejmowanych przed wojną".

"Polska nie była i nie jest przedmiotem rosyjskich lub sowieckich aspiracji - choć trzeba przyznać, że bardzo ucierpiała wskutek represji stalinowskich, podobnie jak inne narody. Nie mniej, ale też nie bardziej" - podkreślił. Jak stwierdził rosyjski polityk, "ponad połowa krajów Europy była sojusznikami Hitlera lub, podobnie jak Polska, przynajmniej nie zapobiegła wojnie".

Członek komisji Rady Federacji ds. Legislacji Konstytucyjnej i Budownictwa Państwowego Aleksiej Puszkow jeszcze dobitniej skomentował na Twitterze wywiad z Kaczyńskim.

"Kaczyński nie rozumie, co mówi. Jakie odszkodowanie i za jakie szkody?! Jeśli ktoś musi zapłacić, to Polska naszemu krajowi za wyzwolenie od Hitlera, które kosztowało nas 600 000 istnień ludzkich. I dla odbudowę polskiej gospodarki zniszczonej przez Niemców. Polska jest nam dłużna" - oburzał się.

Jarosław Kaczyński o Rosji

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Bild" zwrócił uwagę, że Rosja "atakuje tam, gdzie widzi słabość i szansę na zwycięstwo". - Tak było na Krymie i we wschodniej Ukrainie. Ma jednak problem tam, gdzie napotyka na zdecydowany opór, nawet dyplomatyczny - powiedział polityk.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że Władimir Putin próbuje kierować uwagę ludzi na Polaków, by zamazać uwikłanie swego kraju w wybuch II wojny światowej. Prezes PiS wyraził przekonanie, że "świat zna prawdę".  - To Związek Sowiecki pod wodzą Stalina napadł na Polskę 17 września 1939 roku. To radzieccy żołnierze i oprawcy z NKWD wymordowali w 1940 roku tysiące polskich oficerów w Katyniu i innych miejscach - mówił.

>>> Girzyński: W kwestiach historycznych Putin kłamie od dawna

Zobacz wideo

Jarosław Kaczyński przypomniał, że III Rzesza od samego początku wojny dokonywała masowych mordów na polskich elitach - profesorach, naukowcach, studentach, politykach i ich rodzinach. Zapowiedział, że Polska nie pogodzi się z tym, że nie otrzymała reparacji za zniszczenia wojenne. - Również Sowieci wymordowali tysiące Polaków lub wywieźli ich na Syberię, lub do Kazachstanu. Wielu powróciło do Polski dopiero pod koniec lat pięćdziesiątych. Inni nie wrócili nigdy - podkreślił polityk. Wskazał, że również Rosja powinna zapłacić odszkodowania, choć dotychczas nie uznała swej odpowiedzialności. 

Prezes Prawa i Sprawiedliwości nawiązał również do przypadającej w tym roku 10. rocznicy tragedii smoleńskiej. Pytany, czy uważa, że jego brat Lech Kaczyński "zginął w zamachu, za którym stał Putin", Jarosław Kaczyński oświadczył: "Główny problem polega na tym, że Rosja nie oddała nam jeszcze wraku samolotu, nigdy nie można go właściwie zbadać".

Dodał, że trwają dwa dochodzenia, które ustalają wszystkie możliwe przyczyny. - Mógłbym porozmawiać z prezydentem Putinem o śmierci mojego brata. Ale najpierw musiałby zwrócić nam wrak - podsumował Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla dziennika "Bild".

Więcej o: