Ćwiąkalski: władza szykuje groźniejszą ustawę dotyczącą sądów. Zamiarem będzie ich pacyfikacja

- Każdy obywatel może mieć sprawę i może się okazać, nawet po latach, że skład sądu był niewłaściwy. I dojdzie do wznowienia postępowania i do zmiany wyroku - powiedział Zbigniew Ćwiąkalski. Były minister sprawiedliwości stwierdził, że rządzący będą pracować nad "groźniejszą ustawą", ponieważ chcą spacyfikować sądy.

Zbigniew Ćwiąkalski w rozmowie z RMF FM odniósł się do podjętej w czwartek uchwały Sądu Najwyższego, zgodnie z którą jeśli w składzie sądu znajdzie się osoba wyłoniona na sędziego przez obecną KRS, występuje "nienależyta obsada sądu". Były minister sprawiedliwości stwierdził, że należy przede wszystkim wyjaśnić, czy sędziowie Krajowej Rady Sądownictwa czy "neoKRS" zostali właściwie powołani.

Jeśli okaże się, że KRS jest właściwie powołany - to nie byłoby problemu. Natomiast jest problem, bo przerwano poprzednią kadencję KRS, a konstytucja na to nie pozwala

- powiedział. Jak dodał, przypuszcza, że władza nie odpuściła i będzie pracować nad "groźniejszą ustawą", a jej zamiarem, zdaniem Ćwiąkalskiego, będzie pacyfikacja sądów. 

Każdy obywatel może mieć sprawę i może się okazać, nawet po latach, że skład sądu był niewłaściwy. I dojdzie do wznowienia postępowania i do zmiany wyroku

- wyjaśnił Ćwiąkalski. Stwierdził, że to sytuacja bez precedensu i nie zdarzyła się jeszcze w "jakimkolwiek cywilizowanym kraju". Podkreślił również, że należy sobie zadać pytanie kto do niej doprowadził.

"Skoro dbano o pozory wtedy, to dlaczego nie dba się dzisiaj?"

Były minister sprawiedliwości odniósł się do słów Zbigniewa Ziobry, który stwierdził, że "nawet w państwie komunistycznym dbano o pozory i zachowywano gwarancję powołanych sędziów w zakresie ich nieusuwalności i niezawisłości".

Skoro dbano o pozory to pytanie, jak to się stało i co zrobiono z Trybunałem Konstytucyjnym, co zrobiono z prokuraturą, co zrobiono z tymi kolejnymi ustawami dotyczącymi Sądu Najwyższego. Skoro dbano o pozory wtedy, to dlaczego nie dba się dzisiaj?

- zapytał Zbigniew Ćwiąkalski. Dodał, że przez obecną sytuację panuje "olbrzymi bałagan prawny".

>>> Trzeba zapobiec temu, żebyśmy musieli żyć w kraju, gdzie będą sędziowie "nasi" i "wasi". Zobacz wideo:

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (438)
Ćwiąkalski uważa, że władza szykuje "groźniejszą ustawę" dot. sądów
Zaloguj się
  • stefan-50

    Oceniono 98 razy 90

    Wystarczyło że pani Kempa zadecydowała że wyroku TK z 3 XII 2015 roku nie opublikuje bo "było to spotkanie kolesi przy kawie i ciasteczkach" a pan prezydent Duda w te pędy o 1 w nocy ślubowania przyjął. Trzeba wrócić do stanu z przed XII 2015, Kempa do pierdla a Duda i Szydło przed TS.

  • fakiba

    Oceniono 81 razy 77

    Zero "pracuje" nad tym żeby sąd polegał kaczorowi i jemu osobiście . ale dostanie wała a nie sądy , co najwyżej stanie przed nim .

  • jurek4491

    Oceniono 69 razy 65

    Cytuję REŻIMOWĄ
    " Sądy idą , idą te niezależne sądy " .
    Dlaczego teraz REŻYMOWA i dwie CNOTY Karnowskie siedzą cicho jak mysz pod miotłą i nie TRĄBIĄ że Kaczyński i Przyłębska w jej prywatnym mieszkaniu ustalają wyrok TK w sprawie SN .

  • jezierskiadam

    Oceniono 68 razy 58

    Kaczyński stworzył totalitarny ustrój oddający pełnię władzy dyktatorowi, ale dyktatorem będzie bardzo krótko.

    Konsylia lekarskie nie podają do publicznej wiadomości informacji na temat stanu zdrowia polskiego władcy. Jednak komunikaty lekarskie nie są potrzebne do identyfikacji stanu zdrowia Jarosława Kaczyńskiego. Wystarczy obserwacja zachowania najbliższego otoczenia chorego. Od miesięcy trwa walka podjazdowa kandydatów do schedy po prezesie. Wynik tej walki ma niezwykle istotne znaczenie dla wszystkich polskich obywateli i szerzej dla całej Unii Europejskiej. Jest grupa kandydatów mających realną szansę na zostanie wszechmocnym prezesem PiS.

    Liczącymi się kandydatami są przede wszystkim Ziobro, Morawiecki i Duda.

    Kaczyński jest z natury tchórzem. Stad jego nienawiść do Wałęsy odważnego w sposób wręcz straceńczy. Tchórzliwość jest pozytywną cechą dyktatora. Kaczyński cofa się gdy napotyka zdecydowany opór. Nie wiadomo jak postępował będzie jego następca. Jeśli by miał nim być Ziobro, to uważam, że ten nie będzie skłonny do wycofywania wskutek oprotestowania jego decyzji.

    Każdy z głównych kandydatów do spadku po umierającym Jarosławie Kaczyńskim znajduje się w innej sytuacji. I tak wg. obowiązujących przepisów. usunięcie premiera rządu to dla prezesa PiS 15 min. roboty i były premier jest nikim, albo korzysta z programu cela+.

    W najlepszej sytuacji jest Duda ponieważ prezydenta nie można usunąć ze stanowiska na zasadzie widzi mi się zwykłego posła. Usunąć w 15 min. nie można. Zmusić do abdykacji można. Ziobro ma za sobą swoją osobną partię i większość resortów siłowych, ale nie możemy wykluczyć, że Kamiński wsadzi Ziobrze nóż w plecy. Kamiński także może mieć ambicje zostania bezwzględnym dyktatorem. Ułaskawiony zbrodniarz, zbrodniarzem jest nadal.

    Adam Jezierski

  • pislamabad

    Oceniono 50 razy 50

    Trzeba będzie całe to towarzystwo wyłapać, przykładnie ukarać, pozabierać wszystko co nakradli w trakcie podłej zmiany

  • lindhorst1

    Oceniono 49 razy 47

    Reżim się już przyzwyczaił, że Ciemny Lud na nic nie reaguje. Nie zareaguje pewnie i tym razem. Tak naprawdę to nie Kaczyński jest tu najbardziej winny, lecz poczciwa babcia z naprzeciwka, czule opiekująca się wnukami i głosująca, jak ksiądz proboszcz kazali.

  • mozart

    Oceniono 49 razy 45

    Drogi Panie,
    celem kaczystów jest zaprowadzenie Dyktatury Katoproletariatu, dzielenie ludzi na wrogów i przyjaciół ludu, represje pozasądowe i terroru - słowem wypróbowanych metod Rosji Radzieckiej.

  • bydlejaki

    Oceniono 47 razy 43

    Po zachowaniu w Sejmie widać że Kaczyński już zaczyna popuszczać. Coś z jego głową nie tak.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX