Ziobro i wiceministrowie o uchwale Sądu Najwyższego: Procedował z rażącym naruszeniem prawa

- Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa i jego tak zwana uchwała nie powoduje żadnych skutków prawnych. To jedyna możliwa interpretacja, która wynika z obowiązującego w Polsce prawa - twierdzi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego zastępcy.

Sąd Najwyższy po kilkugodzinnym posiedzeniu trzech izb - karnej, cywilnej i pracy - podjął uchwałę w sprawie sędziów powołanych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Jeśli w składzie sądu znajdzie się osoba wyłoniona na sędziego przez obecną KRS, to według SN występuje nienależyta obsada sądu. Uchwałę poparło 53 sędziów, sześcioro było przeciw.

Sędziowie orzekli jednak, że uchwała ta nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej przyjęcia, a wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Uzasadniono, że "próba weryfikowania tego, co już się zdarzyło, to niepewność prawna".

- To nie jest żadne awanturnictwo czy działalność polityczna, jest to decyzja, która jest podejmowana z myślą o uporządkowaniu sytuacji i myśleniem o odpowiedzialności. (...) Uchwała jest decyzją procesową wydaną na podstawie ustawy o SN, ma moc zasady prawnej. Wykładnia przepisów, która została dzisiaj zaprezentowana, z reguły jest brana pod uwagę przez wszystkie sądy w kraju - wyjaśniał rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski.

>>> Zmiana ustawy o KRS? Girzyński: Opowiedziałbym się za 

Zobacz wideo

Zbigniew Ziobro: Tak zwana uchwała nie powoduje skutków prawnych

Uchwałę Sądu Najwyższego skomentował na krótkim briefingu w Sejmie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wraz z wiceministrami resortu.

- Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa i jego tak zwana uchwała nie powoduje żadnych skutków prawnych. To jedyna możliwa interpretacja, która wynika z obowiązującego w Polsce prawa - przekonywał Ziobro. 

 - Trudno byłoby ją sobie wyobrazić w realiach państwa komunistycznego, bo tam dbano o pozory i zachowywano gwarancje powoływanych sędziów w zakresie ich nieusuwalności i niezawisłości - dodał minister.

Warchoł: Doszło do rażącego przekroczenia uprawnień

Wiceminister Marcin Warchoł stwierdził, że uchwała jest "bezskuteczna" dlatego, że "przekroczono uprawnienia, uzurpując sobie prawo do oceny prerogatyw prezydenckich w zakresie nominacji sędziowskich".

- Konstytucja jasno stanowi, że sędziowie podlegają konstytucji i ustawom. Nominacje odbywają się na wniosek KRS i dokonuje ich prezydent. Sędziowie są nieusuwalni. Doszło zatem do rażącego przekroczenia uprawnień przez sędziów SN - powiedział Warchoł.

Dodał, że sędziowie SN wkroczyli w kompetencje nie tylko Sejmu, lecz także Krajowej Rady Sądownictwa oraz Trybunału Konstytucyjnego. Zaznaczył, że "doszło do rażącego pogwałcenia zasady trójpodziału władzy".

- Nie mamy do czynienia w naszym kraju na szczęście z sędziokracją, ale z demokracją, i prawo jest stanowione w sposób demokratyczny w tym miejscu [w Sejmie - red.]. Polski parlament stanowi prawo - mówił.

Więcej o: