Duda o ustawie kagańcowej: Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów musi stać się faktem

- Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów musi stać się faktem, a nie fikcją, tak jak to było do tej pory. Temu służy właśnie Izba Dyscyplinarna w SN, którą powołaliśmy i temu służy jej ustrojowe ukształtowanie. Mam nadzieję, że dzięki pracy tej izby dojdzie wreszcie do naprawy wymiaru sprawiedliwości - powiedział w TVP Info Andrzej Duda odnosząc się do przyjęcia przez Sejm ustawy kagańcowej. Prezydent skomentował również sytuację związaną z orzeczeniem Sądu Najwyższego ws. KRS.

W czwartek Sejm większością 234 głosów odrzucił uchwałę Senatu w sprawie ustawy o zmianie tzw. ustawy kagańcowej. Oznacza to, że ustawa, która ma umożliwić karanie niepokornych sędziów, trafi teraz na biurko prezydenta Andrzeja Dudy.

Prezydent wyraził zadowolenie z przyjęcia ustawy i przekonywał, że uczciwi sędziowie nie mają się czego obawiać, a przeciwnicy nowego prawa "bronią swoich przywilejów. - Dlaczego ci ludzie, ci prezesi sądów, ci profesorowie, ci znamienici sędziowie o znanych nazwiskach nigdy nie przygotowali żadnej propozycji, która prowadziłaby do naprawy wymiaru sprawiedliwości? - pytał retorycznie prezydent. - Po prostu nie zależy im na tym, żeby wymiar sprawiedliwości był naprawiany - stwierdził.

Duda krytycznie o Sądzie Najwyższym

Duda zarzucił sędziom sprzeciwiającym się reformie wymiaru sprawiedliwości "łamanie wszelkich zasad", a sytuację konfliktu między SN a Sejmem określił jako "skandaliczną". Prezydent powiedział, że "pani marszałek Witek zrealizowała swoje konstytucyjne uprawnienie" składając wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym. Prezydent dodał, że "jedynym podmiotem do rozstrzygania takich sporów jest Trybunał Konstytucyjny". 

W środę Elżbieta Witek złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym. Według marszałek Sejmu posiedzenie połączonych Izb Sądu Najwyższego, które zwołane zostało by zbadać status sędziów z Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, powinno zostać wstrzymane.

Jednak posiedzenie Sądu Najwyższego odbyło się w czwartek i orzekło, że "w przypadku, gdy w składzie sądu znajduje się osoba powołana na urząd sędziego na wniosek nowej Krajowej Rady Sądownictwa, mamy do czynienia z 'nienależytą obsadą sądów'". Tym samym sędziowie SN odebrali możliwość orzekania tym sędziom, których na wniosek KRS powołał prezydent Andrzej Duda. Na reakcję Ministerstwa Sprawiedliwości nie trzeba było długo czekać. "Uchwała jako niezgodna z prawem nie wywołuje skutków prawnych" - poinformował resort.