Duda: Jeżeli TK przekaże wniosek do Sądu Najwyższego, powinien on wstrzymać procedowanie ws. sędziów KRS

- Jeżeli wniosek dot. sporu kompetencyjnego zostanie przekazany przez Trybunał Konstytucyjny do SN, to uważam, że Sąd Najwyższy powinien wstrzymać procedowanie w kwestii statusu sędziów wyłonionych przez KRS w obecnym składzie - powiedział Andrzej Duda podczas brefingu prasowego w Davos. W środę wniosek taki do Trybunału Konstytucyjnego skierowała marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

W czwartek na posiedzeniu niejawnym mają się zebrać trzy Izby Sądu Najwyższego: Cywilna, Karna oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Zajmą się pytaniami prawnymi dotyczącymi sędziów powołanych przez nową KRS.

Konflikt wokół prawnego statusu posiedzenia SN

Według Elżbiety Witek zaplanowane na czwartek posiedzenie połączonych Izb Sądu Najwyższego, które ma zbadać status sędziów z Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, powinno zostać wstrzymane. - Nie może być tak, że Sąd Najwyższy uzurpuje sobie prawo do decydowania o tym, co leży w kompetencjach Sejmu i także prezydenta - mówiła Witek podczas konferencji prasowej.

Rzeczniczka prasowa Trybunału Konstytucyjnego Aleksandra Wójcik przekazała PAP, że procedura rejestracyjna wniosku skierowanego do Trybunału Konstytucyjnego przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek jest w toku. Informacja o nadaniu procedurze toku jest już stronie TK.

Z kolei rzecznik SN sędzia Michał Laskowski powiedział, że ostateczną decyzję w sprawie jutrzejszego posiedzenia podejmą sami sędziowie trzech izb Sądu Najwyższego. - Na razie mamy do czynienia z wnioskami, to dopiero wstępny etap procedury. Trybunał Konstytucyjny wniosek uwzględni, lub nie. Nie wiemy, kiedy to zrobi. Jeśli tak się stanie, to będziemy się nad tym zastanawiać, ale posiedzenie jest wyznaczone i muszą się nad tym zastanawiać sędziowie, którzy w tym posiedzeniu wezmą udział. Nastąpi to jutro, chyba, że nastąpi jakiś nieoczekiwany zwrot - mówił sędzia Laskowski.

>>> Zobacz jak wyglądały protesty sędziów przeciwko tzw. "ustawie kagańcowej":

Zobacz wideo

Posiedzenie SN bez siedmiorga sędziów

W ubiegłym tygodniu Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf przedstawiła wniosek o rozstrzygnięcie prawnych rozbieżności przez składy połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Posiedzenie ma odbyć się w czwartek 23 stycznia. Będzie odbywało się bez uwzględnienia Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, działających od 2018 r. Dlaczego? Jak tłumaczy Małgorzata Gersdorf, zasiadają w nich wyłącznie osoby, których "bezpośrednio dotyczy pytanie sformułowane we wniosku".

Małgorzata Gersdorf chce bowiem odpowiedzieć na pytanie, czy obecność w składzie sędziowskim sędziego powołanego przez prezydenta RP na wniosek nowej Krajowej Rady Sądownictwa (wybranej w 2018 r.) może łamać Konstytucję, Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz Traktat o Unii Europejskiej.

Pierwsza Prezes SN zwraca uwagę, że "prawo do sądu może być realizowane tylko przez sąd należycie obsadzony". Zaznacza jednak, że nie chce badać samej ważności powołania sędziów przez prezydenta.

Jak czytamy w komunikacie Sądu, wniosek "ma na celu zabezpieczenie prawidłowego biegu procesu sądowego i ważności orzeczeń wydawanych przez sądy powszechne, wojskowe oraz przez Sąd Najwyższy". Małgorzata Gersdorf chce tym samym "właściwie ukształtować praktykę orzeczniczą Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych".

Sąd Najwyższy poinformował w poniedziałek, że w składzie trzech sędziów wydał postanowienie, w którym wyłączył od udziału w rozpoznawaniu wniosku siedmiorga innych sędziów. Chodzi o Jacka Piotra Grelę, Beatę Marię Janiszewską, Marcina Krzysztofa Krajewskiego, Małgorzatę Manowską, Joannę Teresę Misztal-Konecką, Tomasza Szanciłę i Kamila Michała Zaradkiewicza.

Jak czytamy w komunikacie Sądu, wniosek "ma na celu zabezpieczenie prawidłowego biegu procesu sądowego i ważności orzeczeń wydawanych przez sądy powszechne, wojskowe oraz przez Sąd Najwyższy". Małgorzata Gersdorf chce tym samym "właściwie ukształtować praktykę orzeczniczą Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych".

Więcej o: