Dowód ws. wypadku kolumny Szydło został uszkodzony. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa

Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu nie podejmie śledztwa w sprawie uszkodzonych dowodów dotyczących wypadku byłej premier Beaty Szydło - informuje TVN24. Mowa tu o dwóch płytach CD, na których znajdował się m.in. zapis z kamer monitoringu dokumentujący przejazd kolumny ówczesnej szefowej rządu. Do zdarzenia z udziałem rządowej limuzyny doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu.

W czerwcu 2019 roku telewizja TVN24 poinformowała o uszkodzeniu dwóch płyt, które miały stanowić dowód w śledztwie dotyczącym wypadku ówczesnej premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu. Na jednej z nich znajdowało się nagranie z monitoringu, na którym było widać przejazd rządowej kolumny jeszcze przed wypadkiem. Drugi nośnik zawierał zapis programu "Czarno na białym", w którym poruszono temat wypadku. Doniesienia o uszkodzeniu płyt CD potwierdziło później biuro prasowe Sądu Okręgowego w Krakowie. Nie wiadomo jednak, w jakich okolicznościach do tego uszkodzenia doszło. 

>>> Szydło szefową kampanii Dudy? Brejza: Powodzenia

Zobacz wideo

Prokuratura odmówiła śledztwa w sprawie uszkodzonego dowodu 

Również w czerwcu przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformowali, że wszelkie przekazane sądowi przez prokuraturę nośniki "były nieuszkodzone i zdolne do odtworzenia", a do ich zniszczenia "doszło w sądzie". Podkreślono też, że nagranie z monitoringu obejmuje jedynie teren jednego z przedszkoli, oddalonego kilkaset metrów od miejsca przejazdu kolumny. Co ciekawe, kilkanaście dni później ta sama prokuratura przyznała, że ekspertom z Laboratorium Kryminalistycznego nie udało się odtworzyć nagrania z powodu uszkodzenia jednej z płyt. We wrześniu nośnik zbadano też w Biurze Ekspertyz Sądowych w Lublinie. Stwierdzono wówczas, że nie da się już odzyskać z niego materiału.

Zawiadomienie Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu w sprawie uszkodzenia dowodu złożył obrońca oskarżonego Sebastiana Kościelnika, mecenas Władysław Pociej. Według informacji TVN24, po siedmiu miesiącach od wpłynięcia zawiadomienia, prokuratura postanowiła nie wszczynać śledztwa w tej sprawie, nie dopatrując się w tym przypadku znamion przestępstwa.

Wypadek Beaty Szydło w Oświęcimiu

Do wypadku z udziałem kolumny rządowej wiozącej premier Beatę Szydło doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. Trzy rządowe samochody wyprzedzały wówczas samochód marki Fiat Seicento, którego kierowcą był Sebastian Kościelnik. Mężczyzna przepuścił pierwszy z samochodów, po czym zaczął skręcać w lewo, uderzając w drugi z rządowych pojazdów, który w wyniku zdarzenia uderzył w drzewo. Ranna w wypadku została ówczesna premier oraz funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.

Sebastian Kościelnik został oskarżony o spowodowanie wypadku, ale utrzymuje, że jest niewinny, a samochód wiozący premier Beatę Szydło nie miał włączonej sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej. Proces w sprawie wypadku z udziałem rządowej kolumny ruszył w październiku ubiegłego roku. W marcu 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Krakowie wystąpiła do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania, chcąc aby wobec Sebastiana Kościelnika zastosowano okres próby wynoszący rok. Musiałby także zapłacić 1,5 tysiąca nawiązki. Na umorzenie nie zgodził się sam oskarżony. Kolejna rozprawa w tej sprawie ma się odbyć 26 czerwca.

Więcej o:
Komentarze (306)
Dowód ws. wypadku kolumny Szydło został uszkodzony. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa
Zaloguj się
  • bog43

    Oceniono 91 razy 91

    2 godż po wypadku Szydło vel Dojarki, ogłoszono jego sprawcę , 3 lata po nim niczego nie wyjaśniono , na dodatek zniszczono dowody rzeczowe . Czy może być jeszcze gorzej w tym państwie rządzonym przez zbirów ?

  • bbbzzz

    Oceniono 87 razy 85

    Władza się w końcu zmieni i pójdą siedzieć. Tym razem grubej linii nie będzie.

  • apolis

    Oceniono 61 razy 59

    Na rympał, na chama, na zaparte...
    Zrobili z tego kraju państwo z g...a...
    Czym się to skończy?
    Przyłączeniem do Związku Białorusi i Rosji?

  • ksiadz.teofil

    Oceniono 57 razy 57

    "prokuratura postanowiła nie wszczynać śledztwa w tej sprawie, nie dopatrując się w tym przypadku znamion przestępstwa." Suweren łyknie że same się uszkodziły?

  • ulisse

    Oceniono 43 razy 41

    w każdym zachodnim narodzie miliony dawno wyszłyby na ulice i pożegnały cwaniaczkowatą władzę - ale nie w Polsce, tu żeby ruszyć lud trzeba wysokiej ceny mięsa i kiełbasy....

  • fakiba

    Oceniono 45 razy 41

    A co w tym dziwnego , przecież prokratura działa tak jak jej Zero każe , a Zero jak każe kaczka .

  • ar.co

    Oceniono 38 razy 38

    No to już nie ma najmniejszych wątpliwości, kto był winien. Dla zwykłego chłopaka te dowody tak by "się" nie uszkodziły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX