Rzecznik KRS o odwołaniu delegacji Juszczyszyna: On nie jedzie na jakąś tam wycieczkę

- To nie jest poważne. Przecież sędzia Juszczyszyn reprezentuje majestat sądu, wydaje wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. On nie jedzie na jakąś tam wycieczkę - tak o odwołaniu delegacji dla sędziego Sądu Rejonowego w Olsztynie Pawła Juszczyszna mówił w "Kropce nad i" w TVN24 rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Maciej Mitera. Sędzia Juszczyszyn miał we wtorek zapoznać się z listami poparcia kandydatów do KRS.

Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki cofnął we wtorek delegację do Warszawy sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi, który miał zapoznać się w Kancelarii Sejmu z listami poparcia do nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

Paweł Juszczyszyn chciał zobaczyć listy w związku z apelacją w sprawie cywilnej, którą rozpoznaje od jesieni ubiegłego roku. Chodzi o rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez nową KRS był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji.

Maciej Nawacki, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, w którym obecnie orzeka Juszczyszyn, już wcześniej nie wyraził zgody na to, by sędzia udał się w tej sprawie do Warszawy. Decyzję Nawackiego uchylił w ubiegłym tygodniu wiceprezes Sądu Rejonowego Krzysztof Krygielski. Mimo to Nawacki i tak wycofał delegację.

Rzecznik KRS: Listy powinny zostać ujawnione

- Ja, jako sędzia Mitera, zawsze byłem za ujawnieniem tych list. Przeciąć tą aurę, jak mantrę to powtarzam. Nie ma żadnej tajemnicy - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Maciej Mitera.

>>> Radosław Sikorski: Izraelczycy widzą polską retorykę i to ma swoje konsekwencje

Zobacz wideo

Odnosząc się do kwestii odwołania delegacji sędziego Juszczyszyna stwierdził, że "to nie jest poważne". - Przecież sędzia Juszczyszyn reprezentuje majestat sądu, wydaje wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. On nie jedzie na jakąś tam wycieczkę - dodał.

Chmaj: Nawacki nie miał 25 podpisów

- Cała sprawa jest nie tylko niepoważna, ale także jest dwuznaczna nie tylko moralnie, ale i prawnie. Oto mamy członka KRS, który jest prezesem sądu w Olsztynie. Cofa delegację sędziemu, który jedzie zweryfikować listy poparcia pod kandydaturami do członków KRS - skomentował prof. Marek Chmaj, wiceprzewodniczący Trybunału Stanu.

-  Wiemy, że lista poparcia pana Nawackiego prawdopodobnie jest obarczona wadami. Cztery osoby wycofały swoje podpisy, a zatem sędzia Nawacki nie miał 25 podpisów popierających jego kandydaturę. Ta sama osoba bladym świtem cofa delegację sędziemu, kiedy sędzia jedzie, realizując swoje obowiązki służbowe i realizując swój mandat sędziego - mówił prof. Chmaj.

Sprawa ujawnienia list poparcia do KRS

Zgodnie z nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w marcu 2018 r. Sejm wybrał na czteroletnią kadencję 15 sędziów-członków KRS. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie.

Do Kancelarii Sejmu składane były wnioski między innymi polityków i organizacji społecznych o informacje dotyczące imion, nazwisk i miejsc orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych informacji wszystkim, którzy się o nie ubiegali

W czerwcu ubiegłego roku Naczelny Sąd Administracyjny nakazał publikację list, jednak Kancelaria Sejmu i tak odmówiła. Uzasadniała to postanowieniem prezesa Urzędu Ochrony Dany Osobowych, który wszczął postępowanie mające wykazać, czy listy mogą zostać ujawnione.

Klimat i ekologia są dla ciebie ważne? Najnowsze informacje, ciekawe teksty i praktyczne porady zbieramy dla Was w naszym nowym, copiątkowym Zielonym Newsletterze. Możesz dopisać się pod tym linkiem. Zobacz, jak wygląda przykładowy newsletter.

Więcej o: