Kancelaria Sejmu mogła złamać prawo. Rzecznik sądu: Powinna pokazać Juszczyszynowi listy poparcia do KRS

Kancelaria Sejmu powinna pokazać Pawłowi Juszczyszynowi dokumenty dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa. Jak stwierdził rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie, "cofnięcie delegacji Pawłowi Juszczyszynowi przez sędziego Macieja Nawackiego w żaden sposób nie wpływa na możliwość oględzin".

Tuż przed spotkaniem w Sejmie, na którym Paweł Juszczyszyn miał przejrzeć listy poparcia do KRS, do Kancelarii Sejmu dotarło pismo od prezesa Sądu Rejonowego w Olsztyna Macieja Nawackiego. Nawacki przerwał urlop i uchylił zarządzenie wiceprezesa swojego sądu, który wcześniej zgodził się na delegację Juszczyszyna do Warszawy. Juszczyszyn list nie obejrzał. - Ta korespondencja od prezesa sądu pana Nawackiego to uniemożliwiła, więc oględziny w takiej formule, w jakiej były zaplanowane, nie doszły do skutku - powiedział Andrzej Grzegrzółka, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu.

>>> Wicerzecznik PiS o utajnionych listach poparcia do KRS

Zobacz wideo

Problem w tym, że cofnięcie delegacji Juszczyszynowi, gdy ten był już w Warszawie, nie powinno spowodować odmowy wglądu do dokumentów. - Cofnięcie delegacji Pawłowi Juszczyszynowi przez sędziego Macieja Nawackiego w żaden sposób nie wpływa na możliwość oględzin - powiedział reporterowi RMF FM Patrykowi Michalskiemu rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie, Olgierd Dąbrowski-Żegalski.

Prawnicy: Kancelaria Sejmu powinna pokazać Juszczyszynowi listy

Zdanie to podziela prawnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Mikołaj Małecki. "Cofnięcie delegacji s. Juszczyszyna to wyłącznie kwestia rozliczenia finansowego wyjazdu. W żadnym zakresie nie blokuje to czynności urzędowych sądu. Kancelaria Sejmu ma prawny obowiązek dziś na miejscu pokazać sędziemu wszystkie listy poparcia do KRS" - napisał na Twitterze.

Były prezes TK: Kancelaria Sejmu mogła złamać prawo

Konstytucjonalista prof. Marcin Matczak na Twitterze drwi z decyzji prezesa Nawackiego. "Po co p. Nawacki cofał tę delegację s. Juszczyszynowi? Wystarczyło skierować Go na okresowe badania lekarskie i wysłać skierowanie do Kancelarii Sejmu, a Straż Marszałkowska odwiozłaby s. Juszczyszna prosto do szpitala, bez pokazywania list poparcia do KRS. Monty Python..." - skomentował.

Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Bohdan Zdziennicki w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz stwierdza nawet, że Kancelaria Sejmu mogła popełnić przestępstwo. - On (Juszczyszyn - red.) wykonuje obowiązki sędziego i wykonuje czynności sędziego. Jest rozdział w Kodeksie karnym "Przestępstwa przeciwko organom wymiaru sprawiedliwości" - powiedział.

Więcej o: