PiS nie zostawia swoich ludzi na lodzie. Dyrektorskie stanowiska, prezesura stoczni, teka w ministerstwie

- To, czy przegrałam, to się okaże niebawem - mówiła Bernadeta Krynicka po porażce w zeszłorocznych wyborach do Sejmu. Była posłanka PiS może już wkrótce zostać dyrektorką Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Jak wylicza "Rzeczpospolita", na politycznej emeryturze świetnie wiedzie się też kilku innym politykom związanym z PiS, którzy znaleźli zatrudnienie m.in. w strukturach rządowych.

Bernadeta Krynicka uzyskała mandat w 2015 roku, startując do Sejmu z list PiS w okręgu białostockim. Po czterech latach sukcesu nie udało się już powtórzyć. Wpływ mogło mieć na to słynne już zdjęcie pokazujące, jak parlamentarzystka PiS idzie korytarzem sejmowym i nie zwraca uwagi na goniących ją uczestników protestu opiekunów osób niepełnosprawnych (maj 2018 r.)

>>> Wicerzecznik PiS o utajnionych listach poparcia do KRS

Zobacz wideo

Po wyborczej porażce była posłanka i pielęgniarka szybko - bo już w grudniu - znalazła zatrudnienie w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży, gdzie objęła stanowisko kierowniczki Działu Kontraktowania i Nadzoru Świadczeń Medycznych. Całkiem prawdopodobne, że Krynicka już wkrótce zostanie dyrektorką całej placówki. Według informacji portalu 4lomza.pl była posłanka złożyła ofertę na dyrektora szpitala w Łomży - poza nią do konkursu zgłosiła jeszcze jedna osoba

Byli posłowie i senatorowie PiS nie nudzą się na politycznej emeryturze. Część z nich pracuje teraz w administracji rządowej

Jak wylicza "Rzeczpospolita" powyborcza kariera Krynickiej to tylko jeden z przykładów na to, że byli posłowie i senatorowie PiS bardzo szybko odnajdują się w pozaparlamentarnej rzeczywistości. Dziennik wspomina w tym kontekście o byłym pośle partii rządzącej Krzysztofie Zarembie. Ten, choć z wykształcenia jest politologiem, od 1 lutego będzie prezesem Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. W grudniu prezesem Polskich Linii Oceanicznych została z kolei Dorota Arciszewska-Mielewczyk, wybrana w do Sejmu z list PiS w 2015 roku. Przed kilkoma miesiącami nie udało jej się wywalczyć mandatu senatora. Drugim największym udziałowcem PLO jest należąca do Skarbu Państwa Agencja Rozwoju Przemysłu.

Byli parlamentarzyści PiS trafiają również do struktur rządowych. Konstanty Radziwiłł, w latach 2015-2018 minister zdrowia, jest obecnie wojewodą mazowieckim. Były wiceminister rodziny Krzysztof Michałkiewicz został prezesem PFRON-u, a Krzysztof Mazur, który nie dostał się do Senatu, pełni funkcję wiceministra rozwoju. Kolejnym przykładem jest Zbigniew Gryglas, który objął wiceministerialną tekę w nowo utworzonym Ministerstwie Aktywów Państwowych. 

- Pracowałem w Ministerstwie Skarbu Państwa przez dziesięć lat. Jestem też absolwentem Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. To nie jest nominacja polityczna, lecz bardzo merytoryczna - mówi „Rzeczpospolitej” Gryglas. - Wygląda na to, że w PiS oprócz oficjalnej listy wyborczej funkcjonuje też lista spadochronowa, zapewniająca miękkie lądowanie. Patrząc na osiągnięcia niektórych z tych osób w Sejmie, nie jestem przekonany do najwyższych kompetencji – twierdzi z kolei senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza.

Jak przypomina "Rzeczpospolita" podobne przykłady można znaleźć też po stronie opozycji. Na początku roku  prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Warszawie został były wieloletni poseł Platformy Obywatelskiej Włodzimierz Karpiński. W kancelarii Senatu pracę znalazł natomiast były poseł PO Grzegorz Furgo, który kieruje teraz centrum informacyjnym izby wyższej polskiego parlamentu.

Więcej o: