Bejda ma stanąć przed komisją ds. służb specjalnych. CBA powtarza: Nie utraciliśmy pieniędzy

Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernest Bejda ma stanąć przed sejmową Komisją ds. Służb Specjalnych. Według ostatnich medialnych doniesień, z kasy CBA miało zniknąć nawet kilkanaście milionów złotych. Rzecznik instytucji tym informacjom jednak stanowczo zaprzecza.

Rzecznik CBA Temistokles Brodowski poinformował w poniedziałek w komunikacie, że w związku z ostatnimi publikacjami prasowymi dotyczącymi Centralnego Biura Antykorupcyjnego szef tej instytucji Ernest Bejda przedstawi sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych "stosowne informacje".

"Jednocześnie podkreślam, że nie jest prawdą, jakoby Centralne Biuro Antykorupcyjne utraciło jakiekolwiek środki finansowe" - zaznaczył Brodowski.

>>> Paweł Kowal: Nie możemy używać polexitu jako straszaka

Zobacz wideo

Najbliższe posiedzenie komisji planowane jest na środę na godz. 12. W programie zamkniętego posiedzenia uwzględniono m.in. dyskusję na temat uregulowań prawnych dotyczących definicji szpiegostwa, a także "sprawy bieżące". Na posiedzeniu ma być obecny szef CBA Ernest Bejda, ale nie wiadomo, czy wtedy będzie odpowiadał również na pytania dotyczące finansów tej instytucji.

Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro stwierdził krótko na konferencji prasowej, że sprawa jest wyjaśniana i prowadzone jest postępowanie. Z kolei Koalicja Obywatelska zapowiedziała złożenie wniosku o informację premiera na temat finansów Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Medialne doniesienia ws. CBA

Z nieoficjalnych informacji podanych w piątek przez portal Onet wynika, że jedna z pracownic Centralnego Biura Antykorupcyjnego wyprowadzała z tej instytucji pieniądze. Kobieta miała ukraść blisko pięć milionów złotych. O sprawie pisała też "Polska The Times", według której chodziło o pokrycie długów hazardowych.

Jak podał "Puls Biznesu", nieoficjalne doniesienia wskazują, że biorąc pod uwagę nieprawidłowości, do których miało dojść w CBA wcześniej, straty mogą wynosić łącznie 10 mln zł. Według "Gazety Wyborczej" - mowa nawet o 15 mln zł.

CBA już we wcześniejszym komunikacie informowało, że "nie jest prawdą, jakoby utraciło jakiekolwiek środki finansowe".

Więcej o:
Komentarze (67)
Ernest Bejda ma stanąć przed komisją ds. służb specjalnych. CBA powtarza: Nie utraciliśmy pieniędzy
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 28 razy 26

    I niech mi ktoś powie że prorocze słowa Sienkiewicza o uju, du. ie kamieni kupie nie pasują do tego groteskowego kraiku jakim stała się Polska pod rządami bolszewikow z pisu...

  • chi-neng

    Oceniono 18 razy 16

    Dlaczego NIE WIERZĘ W NIC, co jest rdzennie, z krwi i kości, piso-kościelne?!

  • turkiestan

    Oceniono 16 razy 14

    Jak na urodzinach w czasach komuny!!Same kryształy!!I znowu trzeba się napić za kryształowe CBA!!Tak sobie myślę że te 10 czy 15 milionów należało się tej kobiecie!!Co innego 200 zł Grodzkiego 15 lat temu.Tam muszą wszystko co do złotówki wyjaśnić specjalne służby!!I to ma być rząd RP-38 milionów Polaków???Przecież to rynsztok moralny a nie ludzie!!Czy oprócz starych komuchów i patologii jest jeszcze ktoś w PiS?? Bo jak na razie nie widzę tego!!

  • niktwazny126

    Oceniono 15 razy 11

    Banaś nie miał żadnej kamienicy, Kuchciński może ze trzy razy latał samolotem, mieszkanko Karczewskiego- marszałka było skromne i malutkie, w żadnym ministerstwie nie było hejterów..... CBA w ogóle nie miało tyle kasy, więc nie było co wyprowadzać zapewne.

  • wpac

    Oceniono 12 razy 10

    Wezmą pożyczkę w PKO, żeby kasa się zgadzała. Może Glapiński sprzeda kilka sztabek złota?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX