Tomasz Grodzki o Stanisławie Karczewskim: Mentalnie nie może się pogodzić, że nie jest marszałkiem

- Mam wrażenie, że pan Stanisław Karczewski mentalnie nie bardzo może się pogodzić z tym, że nie jest marszałkiem - powiedział w rozmowie z Radiem ZET marszełek Senatu Tomasz Grodzki. - Przyznał, że to on odpowiadał za próby przekupywania senatorów. Prosiłbym, żeby ujawnił, kogo - dodał.

Tomasz Grodzki w poniedziałkowej rozmowie z Beatą Lubecką z Radia ZET po raz kolejny zaprzeczył oskarżeniom o rzekome łapówki: - To są bzdury, które prosiłbym, żeby zostawić portalom prawicowym i tym, którzy nas hejtują - stwierdził. Na pytanie, czy jest spokojny o wynik śledztwa w tej sprawie stwierdził, że gdyby to było państwo, gdzie "praworządność jest przestrzegana", to nie martwiłby się w ogóle. - Ale ktoś może się połasić, żeby preparować dowody - dodał.

>>> Budka: Każdy z nas stoi murem za marszałkiem Grodzkim:

Zobacz wideo

Grodzki o Karczewskim: Nie może się pogodzić, że nie jest marszałkiem

Grodzki stwierdził też, że jego zdaniem były marszałek Senatu, Stanisław Karczewski z PiS, wciąż nie może się pogodzić, że już nie pełni tej funkcji. 

Mam wrażenie, że pan marszałek Karczewski formalnie się pogodził, natomiast mentalnie nie bardzo może się pogodzić z tym, że nie jest marszałkiem. Apelował na przykład na konwencie seniorów, żebyśmy sprawy, które tam poruszali, trzymali w dyskrecji, a pięć minut później cytuje moje zdanie, które padło tylko na konwencie. Przeczy sam sobie

- powiedział w radiu ZET. Jak dodał, Stanisław Karczewski sam przyznał się, że "to on odpowiadał za próby przekupywania senatorów". - Ale mogę powiedzieć, że [w moim przypadku - red.] to nie był on - powiedział Grodzki, odnosząc się do sytuacji z października ubiegłego roku. Wówczas Grodzki przyznał, że był sondowany, czy nie "wynająłby się" dla obozu rządzącego na ministra zdrowia. - Prosiłbym, żeby Karczewski podał, kogo usiłował podchodzić - zaznaczył.

Grodzki odniósł się do jego zapowiadanego spotkania z Nancy Pelosi, przewodniczącą Izby Reprezentantów USA, która zatrzyma się w naszym kraju w drodze na Światowe Forum Holokaustu w Yad Vashem w Jerozolimie. Według nieoficjalnych informacji tematem rozmów może być m.in. "ustawa kagańcowa" PiS. - Jestem otwarty na agendę, którą zaproponuje pani Nancy. Co bym nie powiedział. portale prawicowe i tak powiedzą, że będę się skarżył. Pytanie tylko, czy rozmowa z naszym największym aliantem to skarżenie się, czy rozmowa nacechowana troską o Polskę - zaznaczył.

Więcej o: