Wpadka Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Pomyliła Radę Europy z instytucją Unii Europejskiej

- Jak wizyta Komisji Weneckiej może być nielegalna? To jest ciało unijne, a my jesteśmy członkiem UE - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska. Kandydatka na prezydenta popełniła jednak błąd, ponieważ Komisja Wenecka jest organem doradczym Rady Europy a nie Unii Europejskiej.

Małgorzata Kidawa-Błońska była gościem czwartkowej "Kropki nad i" w TVN24.

Jak wizyta Komisji Weneckiej może być nielegalna? To jest ciało unijne, a my jesteśmy członkiem Unii Europejskiej,  jesteśmy w Europie i Komisja ma prawo być w Polsce i ma prawo rozmawiać na temat systemu prawnego w Polsce i tej ustawy

- powiedziała kandydatka na prezydenta. Problem w tym, że Komisja Wenecka, czyli Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo, jest organem doradczym Rady Europy, a nie Unii Europejskiej

Na wpadkę Kidawy-Błońskiej odpowiedział Błażej Spychalski, rzecznik Andrzeja Dudy.

Pani Marszałek uprzejmie przesyłam link do zapoznania się z tym czym dokładnie jest komisja wenecka, szczególnie polecam fragment „Komisja Wenecka jest organem Rady Europy i nie należy jej mylić z instytucjami Unii Europejskiej.” Nie trzeba dziękować

- napisał na Twitterze i zamieścił link do Wikipedii.

Opinia Komisji Weneckiej ws. "ustawy kagańcowej"

Przypomnijmy, że Komisja Wenecka w czwartek wydała opinię w sprawie nowelizacji ustaw dotyczących polskiego wymiaru sprawiedliwości. Oceniała, że ustawa autorstwa PiS może być odbierana jako dalsze podważanie niezależności sądownictwa. Stwierdziła, że "wpływ ministra sprawiedliwości na postępowania dyscyplinarne jest coraz większy". Wezwała także m.in. polski parlament do rozważenia wdrożenia głównego jej zalecenia, czyli powrotu do wyboru 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa przez sędziów.

>>> Zbigniew Ziobro o opinii Komisji Weneckiej: To parodia. Zobacz wideo:

Zobacz wideo