Biejat odwołana ze stanowiska szefowej komisji rodziny. "Łamiecie obyczaj, zapłacicie za to"

Magdalena Biejat została odwołana z funkcji przewodniczącej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. W obronie posłanki stawali koledzy z Lewicy i KO, którzy zarzucali PiS łamanie obyczaju sejmowego, Włodzimierz Czarzasty wieszczył, że Prawo i Sprawiedliwość upadnie jak ZSRR przez swoje siłowe działania. Z kolei Krzysztof Gawkowski odgrażał się: - Łamiecie obyczaj, w przyszłości za to zapłacicie. To nie jest tak, że winy nie zostaną zapamiętane.

W czwartek sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zdecydowała w sprawie odwołania dotychczasowej przewodniczącej Magdaleny Biejat z koła Lewicy (polityczka należy do partii Razem). O odwołanie Biejat zawnioskowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, wnosząc jednocześnie o powołanie na szefową komisji dotychczasową wiceprzewodniczącą komisji Urszulę Rusecką (PiS).

W głosowaniu na komisji za odwołaniem Biejat opowiedziało się 19 członków komisji, "przeciw" było 12, nikt się nie wstrzymał.

Przed głosowaniem Magdalena Biejat mówiła, że wnioskodawcom brakowało argumentów za tym, by ją odwołać. Zarzuciła PiS, że posłowie tej partii, wycofują się z raz danych obietnic.

Tuż po głosowaniu nad losem Biejat Krzysztof Gawkowski rzucił:

Procedujcie, proszę bardzo, w swoim gronie. PiS rozmawia ze swoimi wśród swoich. Dziękujemy wam bardzo!

Po czym posłowie opozycji na znak protestu wyszli z posiedzenia. Po czym w tempie ekspresowym przegłosowano kandydaturę Urszuli Ruseckiej, za którą opowiedziało się 18 posłów i posłanek. Ponieważ z posiedzenia wyszli posłowie opozycji z KO i Lewicy nie było głosów przeciwko ani wstrzymujących się.

Wybrano również nowego wiceprzewodniczącego - Roberta Warwasa z PiS.

>>> Biejat opowiadała w Gazeta.pl o byciu szefową komisji rodziny i reakcjach PiS:

Zobacz wideo

Posłanka PiS mówiła o odwołaniu Biejat, bo jej poglądów "nie podziela większość społeczeństwa"

Jak uzasadniano wniosek o odwołanie Magdaleny Biejat? Reprezentująca wnioskodawców Teresa Wargocka, wiceprzewodnicząca komisji, mówiła, że Biejat jest posłanką po raz pierwszy i wielu członków komisji nie wiedziało, kim jest. - Chcąc utrzymać ustaleń międzyklubowych większość członków komisji zagłosowała za tą kandydaturą - tłumaczyła Wargocka.

W ocenie wnioskodawców klub Lewicy "nie dość rozważnie" zaproponował Biejat, gdyż jest ona jedyną z przewodniczących komisji sejmowych, która nie ma doświadczenia w parlamencie (w poprzedniej kadencji szefowa komisji z ramienia PiS Bożena Borys-Szopa również była debiutującą posłanką, a pod koniec kadencji została ministrą rodziny, pracy i polityki społecznej). 

Absolutny brak aktywności ze strony przewodniczącej Biejat w okresie czterech tygodni od czasu powołania, spowodowało złożenie wniosku o odwołanie. (...) Niestety aktywność pani przewodniczącej po 19 grudnia, dniu, kiedy odbyło się jedyne posiedzenie prezydium komisji na jej wniosek, utwierdziło nas w przekonaniu, że brak doświadczenia parlamentarnego pani poseł, nieznajomość regulaminu Sejmu, odbije się na sprawnym działaniu całej komisji

- mówiła posłanka PiS. Wiele z tych zarzutów dotyczyło właśnie zwoływania posiedzeń prezydium komisji i rzekomego utrudniania posłom i posłankom bycia obecnymi. - Przez miesiąc od dnia powołania nie podjęła obowiązków przewodniczącej komisji (...), wykazała się brakiem umiejętności brakiem pracy zespołowej - konkludowała. Dopiero na koniec padło, że poglądy polityczne Biejat np. w sprawie modelu rodziny "nie są podzielane przez większość naszego społeczeństwa". - Wypowiedzi te rezonują w opinii społecznej i wywołują niezadowolenie wielu obywateli - oznajmiła Wargocka.

Gawkowski staje w obronie Biejat: 

Krzysztof Gawkowski, szef klubu parlamentarnego Lewicy, bronił Magdaleny Biejat, odpierając zarzuty o to, że komisja pod jej przewodnictwem jest mało aktywna.

Spośród wszystkich 18 komisji, kierowanych przez PiS, tylko dwie komisje spotykały się częściej niż Komisja Polityki Społecznej. A aż 10 komisji kierowanych przez PiS spotkało się mniej niż pięć razy, czyli dwa razy mniej niż komisja rodziny, która spotkała się dziesięć razy

- mówił Gawkowski. Polityk Lewicy zaznaczył, że argument o tym, że Biejat ma małe doświadczenie parlamentarne, nie powinien w ogóle paść. - To Magdalena Biejat jest matką dwójki małych dzieci i godzi to z funkcją przewodniczącej, a jej przygotowanie merytoryczne nie powinno stanowić takiego podłoża do wniosku - powiedział. Oprócz tego Gawkowski dorzucił, że odwołując Biejat PiS łamie obyczaj sejmowy - chodzi o podział komisji stałych między poszczególne kluby. Zgodnie z parytetem Lewicy przyznano właśnie komisję rodziny.

Łamiecie obyczaj, w przyszłości za to zapłacicie. To nie jest tak, że winy nie zostaną zapamiętane. Jesteśmy opozycją, ale opozycją silną, trzecim klubem co do wielkości. Możecie dzisiaj odwołać panią przewodniczącą, ale nie musicie woli politycznej, która płynie od pana Jarosława Kaczyńskiego, wykonywać w tak małych sprawach. Ta decyzja jest tylko i wyłącznie polityczna

- powiedział polityk Lewicy.

Czarzasty: Upadniecie jak ZSRR i Imperium Rzymskie

Później informacje o rzekomym dziwnych ustaleniach między klubami dementował lider SLD i wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który mówił, że nazwisko Biejat było ustalane wcześniej. - Taki jest zwyczaj parlamentarny, tak żeśmy to robili. Skoro nie wiedzieliście o tych ustaleniach, to dlaczego głosowaliście za panią Biejat? - pytał wicemarszałek.

Wy myślicie "i tak was przegłosujemy". To tępe i prymitywne działanie i pokazywanie siły. Będziemy przegrywali głosowania, ale będziemy wszędzie o waszych siłowych rozwiązaniach informowali dzień i noc. Mam dosyć tego, że jeśli ze strony Lewicy jest kompromis, uśmiech, to z drugiej strony, partii rządzącej, jest prymitywna siła. Możecie tak dalej prowadzić politykę, upadło Imperium Rzymskie, ZSRR, wy też upadniecie

- grzmiał Czarzasty.

Zandberg do PiS: Lewica będzie łamać zasady, do których się przyzwyczailiście

Krytyki PiS nie szczędził też Adrian Zandberg, który odniósł się do utyskiwań na to, jak i kiedy Biejat zwoływała posiedzenia komisji. Jedno z nich miało odbyć się w piątek 17 stycznia, jednak zmieniono termin na czwartek 16 stycznia.

Słyszymy, że zwołanie posiedzenia w piątek o 15 jest nie do przyjęcia dla posłów PiS i łamie to zasady, do których PiS się przyzwyczaiło. Mam dla państwa złą informację - Lewica będzie łamać zasady, do których się przyzwyczailiście, np. takie, że posłowie PiS uważają, że w piątek o godzinie 15 są wolni. Jesteście w pracy i nie jest tak, że wasze lenistwo jest uzasadnieniem do odwołania przewodniczącej Biejat

- mówił Zandberg. Grzegorz Braun z Konfederacji, który był kontrkandydatem Biejat na szefa komisji, zaatakował PiS, które obwinił za to, że polityczka Lewicy w ogóle została przewodniczącą. Przypomniał, że za jej kandydaturą głosowali także posłowie i posłanki Prawa i Sprawiedliwości.

Więcej o:
Komentarze (404)
Magdalena Biejat odwołana ze stanowiska szefowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny
Zaloguj się
  • przyzwyczajony

    Oceniono 100 razy 96

    Szkoda, że Marta K. nie jest posłanką. Byłaby świetną kandydatką na przewodniczącą tej komisji.

  • robson15

    Oceniono 80 razy 70

    Nie byłem i nie jestem sympatykiem lewicy, lecz uważam ze to co zrobiła pisowska sekta z przewodniczącą komisji to zwykłe ordynarne draństwo. Zawłaszczają wszelkie dziedziny życia publicznego z ohydny sposób. Mam nadzieje ze już niedługo trafią na śmietnik historii a niektórzy przed TS czy też niezależne sądy.

  • ochujek

    Oceniono 60 razy 56

    Złośliwości małych ludzi. Tacy rządzą Polską mówiąc o demokracji i o tym że wszyscy mają prawo do wyrażania swych poglądów.

  • state77

    Oceniono 51 razy 45

    "Jej poglądów nie popiera większość społeczeństwa"??? Większość społeczeństwa, prawie wszyscy!, uprawiają sex przedmałżeński, w pisowskich rodzinach nawet duchowni. Ale im to się należy.

  • kazek100

    Oceniono 48 razy 44

    Czyli PiS nawet nie kryje, że chce władzy absolutnej. I te dzbany obrażają się, gdy ktoś wspomina o faszyzmie ...

  • polakadam

    Oceniono 47 razy 39

    Zapłacą za to. Ludziom coraz bardziej przeszkadza narzucanie katolickiego korzenia i konserwatywnych poglądów. Indoktrynacja jak w Korei. Ciągną pisiory wahadło propagandy coraz mocniej ale jak poleci w drugą stronę to szybko się nie zatrzyma.

  • spyderman2

    Oceniono 34 razy 32

    kolesie dudy kradną ile mogą bo nadchodzą dla nich ciężkie czasy

  • chi-neng

    Oceniono 37 razy 25

    LUDZIE!
    Zbudźcie się, bo oni już idą na całego do kaczej dyktatury!
    A zaczęli to czynić już jawnie, wczoraj w EU.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX