PiS zaskoczone pismem Komisji Europejskiej do TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej. Liczyli na ciągnący się dialog

Prawo i Sprawiedliwość jest zaskoczone pismem Komisji Europejskiego do Trybunału Sprawiedliwości UE - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Wedlug ustaleń dziennikarzy, KE wymienia w nim przepisy dot. Izby Dyscyplinarnej SN, które powinny zostać zawieszone. To może zakończyć się jeszcze większym chaosem prawnym.

Jak podaje czwartkowy "Dziennik Gazeta Prawna", Komisja Europejska złożyła w TSUE wniosek o zawieszenie przepisów, regulujących działanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Według rozmówców gazety przychylenie się trybunału do tego wniosku będzie oznaczało w praktyce zastopowanie prac izby. To miało zaskoczyć rząd i PiS, które "spodziewały się raczej przeciągającego się dialogu, a nie eskalacji napięcia w relacjach z Brukselą". Pismo trafi do TSUE w ciągu kilku dni. 

PiS ma problem. Komisja Europejska chce zawieszenia Izby Dyscyplinarnej

- Źle wygląda z naszego punktu widzenia sytuacja, w której KE domaga się od rządu, czyli władzy wykonawczej, aby zawiesiła funkcjonowanie władzy sądowniczej - mówi "DGP" wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Sędziowie, z którymi rozmawiał dziennik podkreślają, że w razie zawieszenia izby przez TSUE, będą ignorować jej orzeczenia. Jak przyznaje Monika Frąckowiak, sędzia Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto, nie będzie stawiała się na wezwania ID. - Sędziowie będą składać wnioski do I prezes Sądu Najwyższego, żeby podjęła odpowiednie decyzje, na mocy których wszelkie pisma kierowane do ID SN będą przekazywane do Izby Karnej SN - stwierdza.

>>> Borys Budka: Każdy z nas stoi murem za marszałkiem Grodzkim

Zobacz wideo

Polskie władze mają nadzieję, że TSUE nie przychyli się do wniosku KE. Niektórzy politycy PiS twierdzą, że decyzja trybunału po myśli komisji nie oznacza zmian w prawie, a ewentualnie dostosowanie się do niej sędziów ID. Jeden z rozmówców dziennika stwierdza natomiast, że "izba nie może uzasadniać wstrzymania się od działania jakimiś czynnikami zewnętrznymi". - Nie podlega ona środkom tymczasowym. Byłoby to nie do pogodzenia z konstytucją - mówi polityk. Z kolei sami sędziowie izby nie planują zaprzestania orzekania jeśli TSUE postanowi o zawieszeniu ID. Według prawników w takiej sytuacji czeka nas jeszcze większy chaos prawny niż obecnie.

Sam wniosek KE formalnie nie ma związku z ustawą dyscyplinującą sędziów. W praktyce jednak przez ten projekt komisja przyspieszyła działania w tej materii.