Kaleta "żałował", że nie spotka się z francuskim prawnikiem. Gdy dostał zaproszenie, zaczął drwić

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta "żałował", że nie może porozmawiać z jednym z krytyków "reform" PiS w sądownictwie. Gdy ten zadeklarował, że chętnie się spotka, Kaleta zignorował zaproszenie. Nazwał go natomiast "szerzej nieznanym akademikiem z uczelni z 91 miejsca brytyjskich wydziałów prawa".

Obóz władzy wykorzystuje przykłady z innych państw do podparcia swoich zmian w sądownictwie - choć eksperci wytykają błędy. Wiceminister Sebastian Kaleta "żałował", że nie może sam porozmawiać z jednym z krytyków o powoływaniu sędziów w UE. Tymczasem francuski prawnik odpowiedział, że... jest gotowy spotkać się z politykiem i porozmawiać o "reformach".

Francuski prawnik Laurent Pech już jakiś czas temu wykazywał, jak argumentacja polityków PiS o wzorowaniu zmian w sądownictwie np. na modelu francuskim jest błędna. Profesor prawa na Uniwersytecie Middlesex w Londynie pisał m.in., że wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta "nie wie, o czym mówi", gdy twierdzi, że reformy ustaw sądowych są "skopiowaniem przepisów przepisów obowiązujących we Francji".

Kaleta na zaproszenie nie zareagował, odpowiedział natomiast na wpis prof. Wojciecha Sadurskiego, który radził mu, by dla swojego dobra wymigał się od spotkania.

Naprawdę na tyle stać opozycję? Zasłaniać się cały dzień szerzej nieznanym akademikiem z uczelni z 91 miejsca brytyjskich wydziałów prawa? Ciągle debatuję z Waszymi najtęższymi umysłami. Niedługo zapewne dowiem się, że nawet mówiąc, że Ziemia krąży wokół Słońca, nie mam racji

- napisał kpiąco Kaleta.

Senackie komisje odrzuciły projekt ustaw sądowych

Nowelizacje przepisów o ustroju sądów powszechnych oraz o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze posłowie uchwalili 20 grudnia ubiegłego roku. Projekt wprowadza między innymi odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za "działania, które mogą utrudniać funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości". Wprowadza też odpowiedzialność za "podważanie wyboru sędziów oraz za działalność publiczną, której nie można pogodzić z zasadami niezależności i niezawisłości sędziów". Nowelizacja przewiduje również zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.

We wtorek senackie komisje ustawodawcza oraz praw człowieka opowiedziały się za odrzuceniem projektu nowelizacji ustaw sądowych. Wniosek o odrzucenie przepisów przyjętych pod koniec ubiegłego roku przez Sejm złożył senator Marek Borowski. Zdaniem opozycji poprawa ustawy wymagałaby zmienienia praktycznie całej jej treści.

Zobacz też: Łapiński: Prezydent nie zawetuje 'ustawy kagańcowej'

Zobacz wideo
Więcej o: