Sejm przyjął przez aklamację uchwałę ws. Rosji. Korwin-Mikke nie przyłączył się do oklasków

Sejm przyjął przez aklamację (bez głosowania) uchwałę w sprawie wyrażenia sprzeciwu wobec manipulowania faktami i zakłamywania historii przez polityków Federacji Rosyjskiej. Prezydent Władimir Putin oskarżył kilka tygodni temu Polskę m.in. o kolaborację z nazistami w czasie drugiej wojny światowej, a przedwojennego polskiego ambasadora w Berlinie - o antysemityzm.
Zobacz wideo

Sejm potępił prowokacyjne i niezgodne z prawdą wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Federacji Rosyjskiej, próbujących obciążać Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej.

Uchwała ma związek z ostatnimi wypowiedziami prezydenta Rosji Władimira Putina. Kilkukrotnie publicznie podważał on znaczenie paktu Ribbentrop-Mołotow jako umowy, która przyczyniła się do wybuchu II wojny światowej, a przedwojennemu ambasadorowi II RP w Berlinie Józefowi Lipskiemu zarzucił antysemityzm.

W uchwale zaznaczono, że wielkości narodu oraz stosunków między państwami nie można budować na kłamstwie i fałszowaniu historii. Dlatego Sejm przypomniał, że do wybuchu II wojny światowej doprowadziły dwa ówczesne mocarstwa totalitarne: hitlerowskie Niemcy i stalinowski Związek Sowiecki. Napisano też, że wojna spowodowała śmierć dziesiątek milionów ludzi, powstanie w Europie nazistowskich obozów koncentracyjnych i Holokaust - jedną z największych zbrodni w dziejach ludzkości.

Nie kwestionuje się, że narody Związku Sowieckiego poniosły ofiary w walce III Rzeszą, niestety nie przyniosło to państwom Europy środkowo-wschodniej niepodległości i suwerenności, a ich mieszkańcom poszanowania praw człowieka. Sowiecki totalitaryzm zwracał się też przeciw własnym obywatelom, wśród których byli Rosjanie

- czytamy.

"Janusz Korwin-Mikke miał to gdzieś"

Posłowie przyjęli uchwałę przez aklamację, czyli bez głosowania. Do wspólnych oklasków nie dołączył jednak poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke.

"Prawie cały Sejm przez aklamację przyjął uchwałę sprzeciwiającą się manipulowaniem historii przez Federację Rosyjską! Prawie, bo jeden poseł, Janusz Korwin-Mikke, miał to gdzieś!" - skomentował szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Kilka minut przed przyjęciem uchwały głos z sejmowej mównicy zabrał w jej sprawie Grzegorz Braun, również parlamentarzysta Konfederacji.

- Składam propozycję, by przyjęcie tej uchwały miało poważniejszy charakter, aby przyjęcie tego projektu, który Konfederacja od pierwszej do ostatniej litery, z kropką ostatnią włącznie, popiera, poprzedzić przyspieszonym kursem historii, proponuję nieskromnie filmy dokumentalne - zaapelował.

Więcej o: