Andrzej Duda o eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. "Myśmy nie wzięli w tym udziału"

- Polska ma dobrą relację w Iranie. Myśmy nie wzięli w tym udziału i nie ma sygnałów, by było niebezpieczeństwo dla Polaków - tak prezydent Andrzej Duda skomentował, powołując się na rozmowy przeprowadzone z ekspertami, wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie. Ogłosił, że spotka się z premierem i ministrami w ramach Rady Gabinetowej.

- Nie ma w tej chwili sygnałów o tym, aby było jakiekolwiek niebezpieczeństwo dla Polski i polskich obywateli, ale rzecz jasna jest to sytuacja, która może eskalować - stwierdził prezydent Andrzej Duda, który był gościem "Wiadomości" TVP. Początek rozmowy dotyczył rozwoju sytuacji po ataku USA w Iraku. Zginął w nim irański generał Kasim Sulejmani. Iran zapowiedział odwet. Zarówno tam, jak i w Iraku, odbyły się antyamerykańskie protesty. W Bagdadzie i okolicy w pobliżu sił USA nieznani sprawcy przeprowadzili ataki rakietowe.

>>> Tysiące ludzi wyszły na ulice irańskich miast po zabiciu generała Sulejmaniego [Źródło: Ruptly/x-news]

Zobacz wideo

Prezydent Duda o obecności polskich żołnierzy w Iraku

Duda dodał, że mamy żołnierzy w Iraku i "podjęto decyzje, by zawiesić działanie kontyngentu", po to, by zwiększyć poczucie bezpieczeństwa żołnierzy i ryzyko "przypadkowego popadnięcia naszych żołnierzy w problemy wynikające z akcji USA za decyzją prezydenta Donalda Trumpa".

Podkreślał, że w Iraku Polacy pomagają mieszkańcom i "przyjaźnią się z lokalną ludnością". Jeśli jednak Irak nie będzie chciał tej pomocy, to polscy żołnierze zostaną wycofani. Przypomnijmy: iracki parlament zagłosował za wydaleniem wojsk USA i koalicji międzynarodowej.

Wedle słów Dudy polski ambasador brał udział w spotkaniu koalicji antyterrorystycznej w Białym Domu, gdzie USA przedstawiły swoją ocenę sytuacji na Bliskim Wschodzie i okazało się, że nie przewidują "eskalacji wojennej". - Można się spodziewać działań o charakterze terrorystycznym - dodał Andrzej Duda.

Andrzej Duda zwoła Radę Gabinetową

Prezydent podkreślił, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest monitorowana. Pytany, czy zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego, odparł, że obecnie "nie ma problemu o charakterze szeroko-wieloletnio-strategicznym". 

- Podjąłem decyzję i poinformowałem o tym pana premiera, że na najbliższy wtorek zwołuję radę gabinetową - stwierdził Andrzej Duda. Będzie tam omawiana m.in. sytuacja na Bliskim Wschodzie, pojawi się też temat "rosyjskiej polityki". - Gdyby dochodziło to eskalacji, to musimy być przygotowani, także gospodarczo - tłumaczył. - Temu na służyć spotkanie prezydenta z premierem i wszystkimi ministrami. Z jednej strony to kwestia polityki historycznej, z drugiej strony - surowcowej, z trzeciej - militarnej. To poważne kwestie, które wymagają spotkania władzy wykonawczej. O konkluzjach opinia publiczna będzie powiadomiona - mówił prezydent.

Po czym zwrócił się do prowadzącej rozmowę w TVP Danuty Holeckiej słowami: "pani redaktor i nasi widzowie mogą być spokojni".

Andrzej Duda mówił też o udziale w 5. Światowym Forum Holokaustu w Jerozolimie: "Oczekuję, że będę mógł zabrać głos" >>>

Więcej o: