Dziennikarze dopytywali, gdzie był Andrzej Duda. "Nie były to dla mnie wcale łatwe święta"

- Gdzie jest prezydent? - to pytanie zadawali w ostatnich dniach politykom Zjednoczonej Prawicy dziennikarze. Współpracownicy Andrzeja Dudy nie ujawniali jego miejsca pobytu. W niedzielę do tej kwestii odniósł się w TVP Info sam prezydent, który zaznaczył, że "nie ma urlopu", a ostatnie dni były dla niego "trudne".

Ostatnim publicznym wystąpieniem Andrzeja Dudy przed niedzielnym wywiadem w TVP było noworoczne orędzie. Poza tym 3 stycznia prezydent zapewnił na Twitterze: "w sprawie ostatnich wydarzeń w Iraku działamy spokojnie i z rozwagą, mając na względzie w pierwszej kolejności bezpieczeństwo i interes Polski oraz naszych Obywateli". Odesłał też do oświadczenia opublikowanego na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta.

- Panie ministrze, a prezydent wciąż odpoczywa w górach? - dopytywała w sobotę w Radiu ZET prezydenckiego rzecznika Błażeja Spychalskiego dziennikarka Joanna Komolka.

- Pan prezydent jest w ciągłym kontakcie z naszymi służbami dyplomatycznymi, rozumiem, że nawiązuje pani do tych wydarzeń bliskowschodnich, które mają miejsce - odpowiedział Spychalski.

>>> Beata Szydło szefową kampanii Andrzeja Dudy? Krzysztof Brejza: Powodzenia

Zobacz wideo

Prowadząca zwróciła uwagę, że o nieobecność prezydenta pyta opozycja, szczególnie w związku z sytuacją w Iraku i ostatnimi kontrowersyjnymi wypowiedziami prezydenta Rosji Władimira Putina.

A ja chciałbym, żeby opozycja w Polsce podchodziła do tych spraw rozważnie, poważnie i z należytym szacunkiem i delikatnością, bo proszę pamiętać, że te sprawy to są naprawdę delikatne sprawy, i nie próbowała wykorzystać tych trudnych rzeczy, w których dzisiaj Polska uczestniczy, do swoich rozgrywek na polu krajowym. Proszę pamiętać: to nie jest czas kampanii wyborczej, to nie jest czas kampanii wyborczej przede wszystkim prezydenckiej

- zareagował Spychalski.

Bielan: Prezydent nie przebywa na żadnych nartach

O miejsce pobytu prezydenta Andrzeja Dudy pytał też w niedzielę w Polsat News Tomasz Machała w czasie rozmowy z europosłem Porozumienia Adamem Bielanem. I w tym wypadku nie padła jednoznaczna odpowiedź.

Bielan, podobnie jak wcześniej Spychalski, stwierdził, że "prezydent jest cały czas w kontakcie z rządem, z panem premierem, z ministrem spraw zagranicznych, w tych dniach odbył szereg narad ze swoimi współpracownikami".

- 27 grudnia był w Warszawie, powoływał członka Rady Polityki Pieniężnej, wtedy odbyło się długie spotkanie dotyczące sytuacji w związku z wypowiedziami prezydenta Rosji Władimira Putina. Ja w mijającym tygodniu miałem okazję uczestniczyć w długiej naradzie z panem prezydentem - powiedział europarlamentarzysta.

- Nie przebywa na żadnych nartach, jak twierdzą złośliwi. Ja sam uczestniczyłem w trzygodzinnej rozmowie fizycznie, nie przez telefon, z panem prezydentem - dodał.

Andrzej Duda: Prezydent nie ma urlopu

Do pytań o pobyt na urlopie odniósł się sam prezydent w niedzielnym wywiadzie w TVP Info, transmitowanym na żywo z Kancelarii Prezydenta.

- Opozycja mówi, że nie zabrał pan głosu [w sprawie ostatnich wydarzeń - red.], bo był pan na urlopie - powiedziała prowadząca Danuta Holecka.

Sądzę, że politycy opozycji byli na urlopie 27 grudnia, kiedy ja pracowałem tutaj w Pałacu Prezydenckim. Proszę zapytać pana prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, czy pana prezydenta Bronisława Komorowskiego, czy byli kiedykolwiek na urlopie. Prezydent nie ma urlopu, prezydent musi być dostępny 24 godziny na dobę

- powiedział Andrzej Duda.

Dla mnie to był trudny czas, nie były to dla mnie wcale łatwe święta, ani łatwy czas poświąteczny, właśnie dlatego, że kiedy większość ludzi mogła odpoczywać, ja miałem dużo pracy, dużo spotkań, które wymagały wielu, wielu, wielu konsultacji, koncentracji. To są bardzo ważne polskie sprawy, odpowiedzialnie podchodzę do wykonywania obowiązków prezydenta

- dodał.

Andrzej Duda podkreślił, że "jeżeli przedstawiciele opozycji mówią, że praca prezydenta RP to jest tylko taka praca, która toczy się w mediach czy przed mediami, to znaczy, że nie rozumieją, na czym polega wykonywanie obowiązków przez prezydenta".

Więcej o: