Atak Władimira Putina na Polskę ma połączyć Rosjan? "Chce się przygotować na aneksję Białorusi"

Putin buduje wizerunek Rosji jako ofiary drugiej wojny światowej, aby przygotować aneksję Białorusi - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Anne Applebaum, amerykańsko-polska dziennikarka i publicystka "The Washington Post". Jak dodaje, uderzające w Polskę słowa prezydenta Rosji mają służyć głównie do rozgrywania wewnętrznych sporów.

Mnożą się teorie na temat przyczyn, dla których Władimir Putin zdecydował się na zaostrzenie narracji wobec Polski i podawanie nieprawdziwych informacji na temat przebiegu II wojny światowej. Przypomnijmy, że rosyjski prezydent na spotkaniu z przywódcami Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej w Petersburgu oskarżył nasz kraj o zmowę z faszystowskimi Niemcami, a przedwojennego ambasadora naszego kraju w Berlinie Józefa Lipskiego nazwał "łajdakiem i antysemicką świnią". Stwierdził też, że przyczyną drugiej wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. Jego słowa poparli rosyjscy politycy - m.in. deputowany rosyjskiej Dumy Wiaczesław Nikonow, wnuk Wiaczesława Mołotowa.

Dlaczego Putin obraża Polskę? "Dąży do odwrócenia ładu w Europie"

Komentatorzy zwracają uwagę, że sprawę należy rozpatrywać w szerszym kontekście, a za agresywnymi i nieprawdziwymi słowami wypowiadanymi przez Putina na temat Polski może stać strategiczna chęć do umocnienia jego polityki i pozycji w kraju. Anna Applebaum, polsko-amerykańska dziennikarka i publicystka "The Washington Post", a prywatnie żona byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego, wskazuje, że Putin ma konkretny cel w tym, by wykreować Rosję na "ofiarę drugiej wojny światowej".

Kreml dąży do odwrócenia ładu w Europie ukształtowanego przez ostatnie 30 lat, podważenia legitymizacji obecnych granic. Do tego potrzebuje budowy wizerunku Rosji jako ofiary drugiej wojny światowej, a nie kraju, który razem z III Rzeszą doprowadził do tego kataklizmu 

- mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Jak dodaje, bezpośrednią przyczyną ataków może być albo chęć "przygotowanie się do aneksji Białorusi". Drugi wariant to jej zdaniem reakcja Putina na sankcje na konsorcjum budujące gazociąg Nord Stream 2. Zostały one nałożone przez USA - opowiedzieli się za nimi zarówno Republikanów, jak i Demokratów. Kongresmeni argumentowali nałożenie sankcji tym, ze budowa gazociągu w Europie sprawi, że Europie będzie groziło zbytnie uzależnienie od rosyjskiego gazu, co z kolei Kreml może wykorzystywać do celów politycznych - opisuje "Wyborcza". 

Czytaj też: Unia na razie nie zabiera głosu ws. słów Putina. "Polska ma obecnie słabą pozycję w UE"

Więcej o: