"Musimy stanąć zjednoczeni". Marszałek Grodzki inaczej niż liderzy PO o sprawie Putina

Choć czołowi politycy PO sprawę ataków Putina na Polskę wykorzystali do tego, by uderzyć w rząd, wyłamał się Tomasz Grodzki. Marszałek Senatu stwierdził: "Musimy wszyscy stanąć zjednoczeni i powiedzieć jasno: nie pozwolimy się obrażać".

Tomasz Grodzki odniósł się do wypowiedzi rosyjskiego przywódcy na temat II wojny światowej na spotkaniu z przywódcami Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej w Petersburgu. Władimir Putin odczytał tam dokumenty, które w jego przekonaniu mają świadczyć o kontaktach ówczesnych władz polskich z III Rzeszą.

Przywódca Rosji oskarżył Polskę o zmowę z nazistowskimi Niemcami, a przedwojennego ambasadora naszego kraju w Berlinie Józefa Lipskiego nazwał "łajdakiem i antysemicką świnią". Stwierdził też, że przyczyną drugiej wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. Mówił, że we wrześniu 1939 roku Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

>>> Coraz więcej Rosjan pozytywnie ocenia Stalina:

Zobacz wideo

Politycy PO krytykują władzę ws. ataków Putina

Głos w sprawie zabrał premier Mateusz Morawiecki, a jeszcze przed stanowiskiem szefa rządu wypowiadali się na ten temat politycy Platformy Obywatelskiej. "Wzywam prezydenta Andrzeja Dudę do podjęcia pilnych działań. Gdzie Pan, jest Panie prezydencie?" - pisała Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej na urząd prezydenta.

Tweetował też lider PO Grzegorz Schetyna (już po stanowisku premiera), który pisał:

Słowa Putina wobec Polski są niegodne i fałszywe. Braku reakcji prezydenta nie można zaakceptować. Chaotyczne działania MSZ pokazują słabość polityki zagranicznej tej ekipy.

Czytaj więcej: Premier Morawiecki reaguje na ataki Putina. "Wielokrotnie kłamał na temat Polski, robił to świadomie"

Grodzki: Musimy wszyscy stanąć zjednoczeni

Choć topowi politycy PO wykorzystali sytuację, by dopiec władzy, z szeregu wyszedł marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Zamieścił, również na Twitterze, swoje stanowisko:

Parę dni temu w orędziu mówiłem, że podzielony naród jest łatwiejszym celem dla tych, co nam rzeczywiście źle życzą. Dlatego teraz w obliczu ataku na Polskę i prób zakłamywania historii przez Rosję musimy wszyscy stanąć zjednoczeni i powiedzieć jasno: nie pozwolimy się obrażać.

Później marszałek Senatu opublikował jeszcze jeden wpis:

Zaolzie nie było może najczystszą kartą w historii II RP, ale stawianie tego w jednym szeregu z haniebnym paktem Ribbentrop Mołotow i agresją na Polskę ramię w ramię z Hitlerem jest niegodziwą manipulacją, godną najwyższego potępienia.

Więcej o ostatnich napięciach w związku z wypowiedziami Putina:

Więcej o: