Kidawa-Błońska uderzyła we władze w sprawie ataków Putina. Tusk: Nie ma czasu na spory

Ostatnie ataki słowne Władimira Putina na Polskę podzieliły nawet Małgorzatę Kidawę-Błońską i Donalda Tuska. Gdy polityczka PO wywoływała prezydenta i rząd do tablicy, były premier apelował: "Potrzebne jest wspólne stanowisko polskich władz i opozycji. Tu nie ma miejsca i czasu na wewnętrzny spór".

Jeszcze zanim premier Mateusz Morawiecki odpowiedział na ostatnie ataki Władimira Putina na Polskę, ostro na temat braku reakcji najwyższych polskich władz wypowiadali się czołowi politycy Platformy Obywatelskiej. Europoseł tej formacji Janusz Lewandowski grzmiał na Twitterze, że obecna sytuacja to pokłosie kiepskiej polityki PiS:

Polska PiS jest jak pochyłe drzewo, na które nie tylko Putin wskoczy. Polityka uwięziona w obsesjach Kaczyńskiego to fatalne osamotnienie niegdysiejszego partnera Berlina i Paryża w Trójkącie Weimarskim.

Czytaj więcej: Premier Morawiecki reaguje na ataki Putina. "Wielokrotnie kłamał na temat Polski, robił to świadomie"

Kidawa-Błońska wywołuje Dudę: Bierność i bezradność rządu

Nie inaczej zrobiła Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej na urząd prezydenta. Wicemarszałkini Sejmu na Twitterze wezwała prezydenta Andrzeja Dudę do podjęcia działań w kontrze do rosyjskiej narracji:

W ostatnich dniach jesteśmy świadkami rosyjskiej ofensywy propagandowej, która szkaluje Polskę i próbuje zmienić Jej rolę w historii. Ze zdumieniem obserwuję bierność i bezradność rządu. Wzywam prezydenta Andrzeja Dudę do podjęcia pilnych działań. Gdzie Pan, jest Panie prezydencie?

Te słowa padły - co warte podkreślenia - jeszcze przed reakcją premiera Morawieckiego, o której pisaliśmy już na Gazeta.pl.

Tusk w innym tonie niż Kidawa-Błońska. "Nie ma czasu na wewnętrzny spór"

Zupełnie inaczej do ostatnich wydarzeń odniósł się były szef PO Donald Tusk. Były premier wytknął, że należy zakopać wewnętrzne spory i akurat w tej sprawie działać razem.

Wobec bezczelnych kłamstw prezydenta Putina i rosyjskiej propagandy potrzebne jest wspólne stanowisko polskich władz i opozycji. Tu nie ma miejsca i czasu na wewnętrzny spór

- napisał Tusk, a takie stanowisko stoi w wyraźnej kontrze do tego, co pisała wicemarszałkini Sejmu. Monika Wielichowska, posłanka PO, odpowiedziała zresztą Tuskowi, wytykając rządowi i prezydentowi, że nie wyrażono oficjalnie sprzeciwu wobec skandalicznych słów Putina.

Więcej o ostatnich napięciach w związku z wypowiedziami Putina:

Więcej o: