"Wprost": Tusk czeka aż PiS "wyłoży się" na 500 plus i trzynastkach. Potem powalczy o prezydenturę

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk chce stopniowo zwiększać swoją rolę w polskiej polityce - wynika z ustaleń tygodnika "Wprost". W grę może wchodzić nie tylko odsunięcie Grzegorza Schetyny od władzy w PO, ale również start w wyborach prezydenckich w 2025 r.

Były premier oraz były szef Rady Europejskiej, a obecnie przewodniczący EPL Donald Tusk zakłada, że w latach 2021-2023 rząd PiS zacznie wycofywać się z programów socjalnych, m.in. 500 plus i trzynastej emerytury - podaje nieoficjalnie tygodnik "Wprost".

Niewykluczone, że w przypadku osłabnięcia PiS-u Tusk mógłby kandydować w wyborach prezydenckich w 2025 r.

Zobacz także: Zgorzelski z PSL. "Tusk czuje się bardziej nadprzewodniczącym PO niż szefem EPL"

Zobacz wideo

Tygodnik informuje również, że w planach Donalda Tuska może znajdować się także odzyskanie wpływów w Platformie Obywatelskiej i odsunięcie od władzy przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny.

Donald Tusk nie będzie kandydował w 2020 r.

Donald Tusk w listopadzie został przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej. Wybór został dokonany w Zagrzebiu na zjeździe ugrupowania. Był jedynym kandydatem na to stanowisko. Zastąpił francuskiego polityka Josepha Daula, który pełnił tę funkcję od 2013 roku. Przez ostatnich pięć lat Tusk był przewodniczącym Rady Europejskiej.

W ubiegłym miesiącu polityk poinformował, że nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich.

- Uważam, że możemy te wybory wygrać, ale do tego potrzebna jest kandydatura, która nie jest obciążona bagażem trudnych, niepopularnych decyzji, a ja takim bagażem jestem - tłumaczył swoją decyzję.

Więcej o: