"Coś mi strzeliło w kręgosłupie, kaczyści mnie nadwyrężyli". Senyszyn w szpitalu, choć żarty się jej trzymają

Posłanka Lewicy Joanna Senyszyn trafiła do szpitala ze względu na problemy z kręgosłupem, ale humor jej nie opuszcza. "Uzdatniają mnie na święta, Zaczęło się w czasie sławetnych głosowań: kręgosłup polityczny wytrzymał, ale fizycznie mnie kaczyści nadwyrężyli" - żartuje na Facebooku polityczka.

Joanna Senyszyn, która wróciła do Sejmu po czteroletniej przerwie, trafiła do szpitala. Jak uspokaja na swoim Facebooku posłanka "oczywiście będzie dobrze". Poza zamieszczonymi w sieci zdjęciami, Senyszyn żartowała, kto rzekomo miał przyczynić się do tego, że potrzebowała hospitalizacji:

Kochani, coś mi strzeliło w kręgosłupie i uzdatniają mnie na święta. Zaczęło się w czasie sławetnych głosowań: kręgosłup polityczny wytrzymał, ale fizycznie mnie kaczyści nadwyrężyli.

>>> Lewica wciąż nie wybrała kandydata na prezydenta. Co o tym sądzi Wanda Nowicka? Zobacz:

Zobacz wideo

Senyszyn o problemach ze zdrowiem: Na Boże Narodzenie chyba mnie wypuszczą

Szerzej o wizycie Senyszyn w szpitalu pisze "Fakt", który skontaktował się z posłanką klubu Lewicy. Jak wyjaśniła polityczka, bolał ją kręgosłup i zgłosiła się do szpitala wojewódzkiego w Gdańsku. - Na Boże Narodzenie chyba mnie wypuszczą (...). Jednak nie mam żadnego złamania ani innego uszkodzenia, które wymagałoby natychmiastowej interwencji - tłumaczyła.

"Fakt" wskazuje też, że problemy z kręgosłupem posłanka ma od prawie dwóch lat, gdy w styczniu 2018 roku uległa wypadkowi, łamiąc m.in. kość krzyżową i miednicę. Wówczas spędziła trzy miesiące bez ruchu, a później poruszała się na wózku inwalidzkim.

Choć na Facebooku Senyszyn żartowała, to już w poważniejszym tonie o problemach z kręgosłupem powiedziała: - Jak posiedziałam w Sejmie na ostatnich głosowaniach, to było 12 godzin, dzień po dniu, to coś mi się w nim przytrafiło.

Więcej o: