Sąd Najwyższy o ustawie represyjnej wobec sędziów. "W dłuższej perspektywie - opuszczenie Unii Europejskiej"

Sąd Najwyższy opublikował opinię do projektu ustawy, która ma wprowadzić zmiany w ustroju sądów powszechnych oraz Sądzie Najwyższym. W ponad 40-stronicowym piśmie pierwsza Prezes Sądu Najwyższego profesor Małgorzata Gersdorf wyraziła dezaprobatę dla proponowanych zmian. Zdaniem wnioskodawców projekt ma przeciwdziałać "anarchii" w wymiarze sprawiedliwości. Natomiast zdaniem SN, w dłuższej perspektywie może prowadzić do opuszczenia Unii Europejskiej.

We wstępie do opinii czytamy między innymi, że ustawodawca po raz kolejny w projekcie odbiega od tego co zapowiadał, a co zostało potem opublikowane na sejmowych stronach internetowych. Zdaniem prezes Małgorzaty Gersdorf wyrażenia, takie jak "uporządkowanie zagadnień ustrojowych", czy "usprawnienie procedury nominacyjnej", które pojawiły się w projekcie nowelizacji, ukrywają rzeczywiste cele wprowadzonych zmian. Jej zdaniem projektodawca proponowanymi przepisami chce wymusić na sędziach niestosowanie prawa Unii Europejskiej w zakresie, który wynika między innymi z listopadowego wyroku TSUE, dotyczącego organizacji pracy w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy ostrzega przed polexitem

Sąd Najwyższy w swojej opinii stwierdza, że "skutki, do których wywołania dąży Projektodawca, pozostają w sprzeczności z zasadą pierwszeństwa prawa Unii Europejskim nad prawem krajowym". 

Sprzeczność pomiędzy prawem polskim, a unijnym, jaką Projektodawca zamierza wywołać, z dużym prawdopodobieństwem prowadzić będzie do wszczęcia przez instytucje Unii Europejskiej procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom wynikającym z traktatów, a w dłuższej perspektywie - do konieczności opuszczenia Unii Europejskiej

- alarmuje SN. 

>>> Danuta Hübner komentuje projekt PiS dotyczący dyscyplinowania sędziów:

Zobacz wideo

Ponadto zauważono, że projekt został zgłoszony przez grupę posłów, a nie Radę Ministrów, choć - jak wynika z doniesień medialnych - został opracowany w Ministerstwie Sprawiedliwości

Zabieg ten, stosowany był już wcześniej przez większość parlamentarną w przypadku ustaw regulujących ustrój i zadania organów szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości i miał na celu wyłącznie uniemożliwienie przeprowadzenia rzetelnej dyskusji nad projektem ustawy oraz wyeliminowanie bądź wydatne utrudnienie udziału ekspertów i społeczeństwa obywatelskiego w procesie tworzenia prawa

- czytamy w opinii. 

Projektodawcy "nie odpowiadają poglądy" sędziów

Zdaniem Sądu Najwyższego uzasadnienie projektu "cechuje ogólność, jednostronność, arbitralność formułowanych sądów i, w odniesieniu do większości proponowanych zmian, brak odwołania się do rzetelnych i weryfikowalnych argumentów". 

Stwierdzono również, że proponowane zmiany świadczą o tym, że projektodawcy "nie odpowiadają poglądy reprezentantów większości środowiska sędziowskiego, a także idea samorządności sędziowskiej wykraczającej poza poszczególne sądy i dlatego jej przejawy zamierza po prostu zlikwidować".

Opinia Sądu najwyższego została złożona wczoraj w kancelarii Sejmu. jej treść dziś pojawiła się dziś w serwisie internetowym Sądu Najwyższego.

PiS chce powstrzymać "wysadzanie w powietrze" sądownictwa

Według wnioskodawców - grupy posłów PiS - projekt nowelizacji ustawy jest podyktowany troską o porządek prawny w Polsce i praworządność. Nowe przepisy, mają regulować odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i kompetencje poszczególnych organów konstytucyjnych. Projekt, jak powiedział poseł Jan Kanthak, jeden z wnioskodawców, to odpowiedź na działania niektórych sędziów, którzy podważają decyzję podjęte przez KRS i prezydenta. Zakłada między innymi możliwość odsunięcia sędziego od sprawowanej funkcji, jego przeniesienia, czy nałożenia na niego kary finansowej. Nowelizacja ma zapobiegać także ocenianiu legalności orzekania jednych sędziów przez drugich.

Jarosław Kaczyński powiedział, że projektem noweli ws. ustroju sądów PiS chce powstrzymać "wysadzenie w powietrze" wymiaru sprawiedliwości. "To, co zaczęło się dziać w wymiarze sprawiedliwości, to już właściwie jest anarchia" - powiedział w sobotnim wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej.

Więcej o: