Adam Bodnar o protestach w obronie praworządności: "Sędziowie powinni uważać"

Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że mamy w Polsce głęboki kryzys praworządności, a Prokurator Krajowy chce wywrzeć na sędziach "skutek mrożący". Powiedział także, że sędziowie "powinni uważać", pojawiając się publicznie z politykami.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar był gościem programu "Graffiti" w telewizji Polsat News. Gdy prowadzący Piotr Witwicki zauważył że Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski polecił swoim podwładnym, by wszczynali postępowania, gdy podważana jest legalność nowych sędziów, RPO stwierdził, że "wysoce niepokojącym" jest to, że w taki sposób próbuje się wywołać "skutek mrożący".

- Poprzez zapowiedź, że wszczynane będą postępowania w stosunku do sędziów, ale także poprzez dotychczasowe doświadczenie, że takie postępowania toczą się w stosunku do sędziów, którzy zajmują stanowiska i wygłaszają opinie, które mogą być sprzeczne z interesem władzy, to będzie powodowało skutek dla wielu sędziów. Po prostu wielu z nich trzy razy się zastanowi zanim podejmie działania w sferze własnej autonomii, w sferze własnych kompetencji - powiedział Adam Bodnar.

>>> Danuta Hübner komentuje projekt PiS dotyczący dyscyplinowania sędziów

Zobacz wideo

Czy sędziowie mogą angażować się w protesty? Adam Bodnar: "Powinni uważać"

Zapytany o to, czy sędziowie powinni angażować się w publicznie protesty, Adam Bodnar powiedział, że jego zdaniem nie jest to rola sędziów, by wypowiadali się na takie tematy jak polityka energetyczna czy obronna, ale mają prawo się wypowiadać na temat niezależności sądownictwa i nie mogą być karani za obronę praworządność. Mówiąc o sytuacji, w której sędzia publicznie pojawia się obok polityka, Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że w takich wypadkach "pojawia się wątpliwość".

- Sędziowie powinni uważać - powiedział Adam Bodnar. 

Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził także, że "mamy głęboki kryzys jeżeli chodzi o praworządność w Polsce", a jego praprzyczyną jest  niewykonany wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. 

- To odpowiedzialność spoczywająca na sądach i parlamencie - wskazał Adam Bodnar.

Czy RPO pomoże Janowi Śpiewakowi? "Do mnie należy podjęcie merytorycznej decyzji"

Rzecznik Praw Obywatelskich został również zapytany o sprawę Jana Śpiewaka, którego skazano za zniesławienie mec. Bogumiły Górnikowskiej, córki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Aktywista zarzucił Adamowi Bodnarowi, że umywa ręce i nie zabiera stanowiska "wobec ataków sądów na wolność słowa i prób niszczenia ludzi, którzy walczą w interesie publicznym po stronie słabszych".

- To co wiemy na temat tej sprawy, to informacje przekazywany przez strony. Wcześniej nie mogłem się w sprawę merytorycznie zaangażować. (...) Mam absolutnie pełne przekonanie, że w sprawie warszawskiej reprywatyzacji stowarzyszenie "Miasto Jest Nasze" za kierownictwa Jana Śpiewaka wykonało wielką pracę dla nas wszystkich - skomentował Rzecznik Praw Obywatelskich.

Adam Bodnar zauważył, że w sprawie cywilnej dot. mapy reprywatyzacji wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, a jeśli Jan Śpiewak złoży wniosek, aby RPO złożył kasację w jego sprawie, jego zadaniem będzie "zapoznanie się z wnioskiem i podjęcie merytorycznej decyzji".

- W innej sprawie wniosłem skargę kasacyjną, co nie przesądza, że we wszystkich sprawach będę się tak samo zachowywał. Tym różnię się od innych osób, które nie znając szczegółów sprawy mówią, że to skandal - powiedział Adam Bodnar.