Były poseł PiS o swoim środowisku: Nie odpowiadały mi te postawy, wyrosłem wśród zasad uczciwości

Co dzieje się z politykami, którzy nie uzyskali reelekcji? W rozmowie z "Faktem" Anna Sobecka opowiada, że po 22 latach wciąż "wyprowadza się" z polityki. Natomiast były poseł PiS Wojciech Buczak wypowiada się gorzko o przeszłości: - Ciężko mi było z powodu naszych wewnętrznych postaw w środowisku PiS, które zupełnie mi nie odpowiadały. Wyrosłem w środowisku, gdzie obowiązują zasady uczciwości.

We wtorkowym "Fakcie" przyjrzano się, jak radzą sobie byli już posłowie. Od wyborów minęły ponad dwa miesiące, a w sejmowych ławach brakuje m.in. Anny Sobeckiej, Wojciecha Buczaka i Krystyny Wróblewskiej z Prawa i Sprawiedliwości czy Romana Koseckiego z Platformy Obywatelskiej.

Anna Sobecka ma za sobą naprawdę długi staż na Wiejskiej - 22 lata, łącznie 6 kadencji. Związana ze środowiskiem Radia Maryja (była spikerką rozgłośni) była posłanka w rozmowie z "Faktem" nie kryła rozżalenia: - Wciąż wyprowadzam się z sejmowego hotelu, nie wiem, co będzie.

Jak opisała Sobecka, jest w trakcie sprzątania biura poselskiego, załatwia podpisy na "obiegówce".

Czuję uzależnienie od polityki, ale to chyba nie minie. (...). To dla mnie bardzo trudne po tym długim czasie. Byłam posłanką przez 22 lata! Pewnie da się żyć poza Sejmem, polityką, tak sądzę, nie mam zamiaru umierać

- mówi.

>>> Awantura przed expose premiera. Braun do Suskiego: Proszę nie wchodzić ze mną w kontakt cielesny:

Zobacz wideo

Były poseł PiS bez ogródek: Było mi ciężko przez postawy w naszym środowisku. Nie odpowiadały mi

Z kolei Jerzy Meysztowicz, przez jedną kadencję poseł Nowoczesnej, zapewnia, że ma co robić - przed objęciem mandatu zajmował się biznesem i teraz do tego wrócił. Jednocześnie deklaruje, że jest "zwierzęciem politycznym" i na razie polityki nie odpuszcza, zwłaszcza że pozostaje wiceprzewodniczącym Nowoczesnej.

Rozstanie z Sejmem doprowadziło natomiast do tego, że dotychczasowy poseł PiS Wojciech Buczak rzucił kilka gorzkich słów. W rozmowie z "Faktem" stwierdził, że sprawowanie mandatu posła to wcale nie jest "słodki miód", a wraz z pełnieniem obowiązków parlamentarzysty napotyka się na nieprzyjemne sytuacje.

Ciężko mi było z powodu naszych wewnętrznych postaw w środowisku Prawa i Sprawiedliwości, które zupełnie mi nie odpowiadały. Wyrosłem w środowisku, gdzie obowiązują zasady uczciwości, prawdomówności i solidarności

- wyznał dziennikowi Buczak, wcześniej mówiąc, że po zakończeniu kadencji "poczuł ulgę". Krystyna Wróblewska, dotychczasowa koleżanka z ław poselskich Buczaka i Sobeckiej, zapowiada swój powrót - w wyborach uzyskała o 3 tys. więcej głosów niż w 2015 roku, a jednak nie została posłanką ponownie. - 

Więcej o: