Gdzie są tornistry dla dzieci z Syrii? Prokuratura bada akcję pod patronatem Beaty Kempy

"Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadzi postępowanie w związku z pisemnym zawiadomieniem Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Warszawie dot. możliwości popełnienia przestępstwa podczas akcji humanitarnej 'Plecak dla Aleppo'" - poinformowała Gazeta.pl rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Justyna Pilarczyk.

W ramach humanitarnej akcji zebrane przez uczniów dolnośląskiej szkoły tornistry miały trafić do dzieci z ogarniętej wojną Syrii. Tak się jednak nie stało. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych uważa, że odpowiedzialność za to spoczywa na patronującej akcji Beacie Kempie oraz współpracujących z nią księżach.

Akcja "Tornister dla Aleppo"

Inicjatorem akcji pomocy syryjskim dzieciom był ks. Adam Mikulski z parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Sycowie. Akcję patronatem objęła Beata Kempa, która była wówczas ministrem w Kancelarii Premiera ds. pomocy humanitarnej. Chociaż uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Sycowie zebrali kilkadziesiąt tornistrów, według ustaleń „Gazety Sycowskiej" nie trafiły one do dzieci w Syrii. Szkolne przybory miesiącami leżały w magazynie w Sycowie, skąd zabrane zostały do jednego z miejscowych kościołów.

"Wszystko wskazuje na to, że część darów została tam [w kościele - red.] zwyczajnie rozkradziona, zamiast do dzieci w Syrii zabrały je osoby związane z parafią" - piszą przedstawiciele Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, którzy złożyli w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

>>> Jak wygląda Syria po ośmiu latach wojny? Zobacz wideo:

Zobacz wideo

Kempa zaprzecza zarzutom

Po ujawnieniu sprawy przez lokalne media, Beata Kempa oświadczyła na Twitterze: "Wobec kłamliwego artykułu "Gazety Sycowskiej", powielanego przez inne portale oświadczam, że sprawę kieruję do sądu o naruszenie dóbr osobistych i pomówienie" - napisała europosłanka.

Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu nie udziela dodatkowych informacji w tej sprawie. "Postępowanie to jest w toku, na bieżąco wykonywane są czynności procesowe w związku z zawiadomieniem. Z uwagi na wstępny charakter postępowania, z uwagi na jego dobro, nie można na chwilę obecną udzielić szczegółowych informacji na temat wykonywanych i planowanych do wykonania czynności procesowych w sprawie" - napisała rzecznik prokuratury w komunikacie.