Jacek Sasin nie przeczytał żadnej książki Olgi Tokarczuk. Czy zamierza? "Raczej nie"

Jacek Sasin nie przeczytał żadnej książki Olgi Tokarczuk i nie zamierza zmieniać tego stanu rzeczy. - To nie jest taka literatura, która - z tego co wiem - by mnie jakoś szczególnie pociągała - tłumaczy wicepremier. Jak podkreśla, woli literaturę faktu.

Wicepremier Jacek Sasin był gościem w programie "Rzeczypospolitej". Prowadzący rozmowę Jacek Nizinkiewicz pytał, kto zrobił więcej "dla dobrego imienia Polski na świecie" - Olga Tokarczuk czy Polska Fundacja Narodowa. - Każdy ma tutaj swoje zasługi. Polska Fundacja Narodowa ma swoje projekty, które realizuje. Jest duży projekt, produkcja filmu o rotmistrzu Pileckim. Tych działań jest, z tego co wiem, sporo. Natomiast oddaję oczywiście to, co należne, pani Oldze Tokarczuk , gratuluję jej tej nagrody. Wszyscy się z tego cieszymy - powiedział wicepremier Jacek Sasin.

Jacek Sasin nie zamierza czytać książek Tokarczuk

Prowadzący zapytał polityka o ulubioną książkę Tokarczuk. - Szczerze mówiąc nie czytałem żadnej książki Olgi Tokarczuk. Bardzo ubolewam, mam mało czasu na czytanie - odpowiedział wicepremier. Następnie szczerze przyznał, że nie zamierza zapoznawać się z twórczością pisarki.

>>> Olga Tokarczuk: Wiem, że moje życie bardzo się zmieni

Zobacz wideo

-  Raczej nie. To nie jest taka literatura, która - z tego co wiem - by mnie jakoś szczególnie pociągała. Wolę literaturę faktu, dużo czytam książek z zakresu historii, szczególnie najnowszej. To mnie pasjonuje - powiedział Sasin. -  Niestety dosyć mało czytam literatury, uwielbiam czytać książki i ubolewam, że nie mam na to czasu. Ale idą święta, może będzie trochę więcej czasu - dodał.

Olga Tokarczuk odebrała Nagrodę Nobla

Olga Tokarczuk we wtorek odebrała literacką Nagrodę Nobla za 2018 rok. Podczas uroczystości w Filharmonii Sztokholmskiej złoty medal i dyplom polskiej pisarce wręczył król Szwecji Karol XVI Gustaw. Per Waesterberg z Akademii Szwedzkiej złożył laureatce gratulacje w języku polskim. Powiedział, że Olga Tokarczuk w swojej twórczości przekazała między innymi historię Polski leżącej na skrzyżowaniu kultur. Dodał, że pisarka w przejmujący sposób pokazuje otaczającą nas rzeczywistość i jest mistrzynią portretu, z dużym kunsztem prezentuje swoich bohaterów. Per Waesterberg zaznaczył, że Olga Tokarczuk w twórczości, łączącej w sobie elementy poezji i humoru, sięga do ludowych opowieści i baśni, ale także do pokładów szaleństwa, jakie drzemią w człowieku. Zdaniem Pera Waesterberga, jej najważniejszą powieścią są "Księgi Jakubowe".

Więcej o:
Komentarze (402)
Jacek Sasin nie przeczytał żadnej książki Olgi Tokarczuk. Czy zamierza? "Raczej nie"
Zaloguj się
  • mariajoanna.dwa.2

    Oceniono 73 razy 69

    Sasin czyta literaturę faktu w postaci przekazów dnia z Nowogrodzkiej.

  • tbal

    Oceniono 63 razy 61

    W zdaniu "Jacek Sasin nie przeczytał żadnej książki Olgi Tokarczuk." imię i nazwisko noblistki jest całkowicie zbędne.

  • ar.co

    Oceniono 53 razy 49

    Nie mam wątpliwości, że Miłosza i Szymborskiej też żaden sasin nie czytał. Dziwne, że jeszcze nie uznał za niezbędne poinformować o tym całego świata.

  • louis_von_cypher

    Oceniono 50 razy 48

    zostawcie knury w spokoju, wiadomo że czytanie ze zrozumieniem nie jest im dane.

  • arreis65

    Oceniono 43 razy 39

    jacek sasin współorganizator katastrofy smoleńskiej - będzie nam, dzięki kurduplowi żoliborskiemu, organizował kolejne katastrofy !!!!

  • antropoid

    Oceniono 39 razy 35

    Sasin jest z "nowych elyt" - one czytały tylko "Ala ma kota"...
    Więcej do bycia "nowom elytom polskom" nie jest wskazane.

  • geomk

    Oceniono 34 razy 34

    Gdyby twórczość Tokarczuk podobała się Sasinowi, Suskiemu, Szydło czy Kępie nie dostałaby za nią nobla.

  • niebozaoknem

    Oceniono 32 razy 30

    Nie dziwne i nie szkodzi. Sama Tokarczuk stwierdziła, że nigdy nie zakładała, że jej książki są dla wszystkich, a czytanie ich jednak wymaga pewnych kompetencji poznawczych i kulturowych. Nawet lepiej, że pan Sasin nie próbuje.

  • larsek

    Oceniono 30 razy 28

    A ja czekam na książkę: "jak nie organizować wycieczkę do Smoleńska", może ten pan napisze w końcu na tym się zna...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX